Płomień-Sparta 4-3 (2-2) 11.05.2008

Płomień-Sparta 4-3 (2-2) 11.05.2008
Choć nie wiele osób wierzyło w to, że ten mecz może okazać się dobrym widowiskiem to nam nie pozostaje powiedzieć nic innego jak- żałujcie, że go nie widzieliście.

Mecz był dobrym widowiskiem nie tylko ze względu na ilośÄ‡ strzelonych bramek, ale przede wszystkim na ilośÄ‡ oddanych strzałów przez całe 90min. IlośÄ‡ oddanych strzałów w światło bramki była tak duża, że gdyby każdy był trafiony to byłby pobity zapewne jakiś rekord. To, że wpadło ich tylko siedem zawdzięczamy obydwu bramkarzom, którzy w dniu dzisiejszym pokazywali wielką klasę i wyciągając się jak gumy bronili nawet strzały w same okienka. Sparta przyjechała do Czarnego Lasu pokazać, że jest drużyną silną i po małym wzmocnieniu się w następnym sezonie będzie chciała walczyć o największe trofeum. Już po pierwszych 2 min strzela bramkę Płomieniowi i zaczyna dyktować warunki gry. Bramka strzelona przez świetnie spisującego się dzisiaj Damiana Zielonkę –wcześniej podana przez J.Bujaka, który pokonuje dwóch obrońców depczących sobie wzajemnie po nogach.(0-1) Płomień oddaje celny strzał dopiero po 20min gry, gdzie po rzucie rożnym świetnie trafia głową jeden z zawodników Płomienia (1-1) Sparta nie przejmując się zbytnio tym golem 9min później zdobywa drugą bramkę(1-2) Tym razem główną rolę odegrali Patryk Wieczorek i Sławomir Całusiński, który pokonuje bramkarza Płomienia strzałem z ostrego kąta zaraz przy samym słupku. Niestety radośÄ‡ Sparty nie trwa długo. W 36min po stałym fragmencie gry obrona nie daje rady i zostawia zawodnika Gospodarzy sam na sam z Bramkarzem.(2-2) Możemy śmiało pochwalić się, że to właśnie Sparta była drużyną lepiej spisująca się przez całe 42min.-Piszę, 42 ponieważ właśnie wtedy Sędzia ukarał naszego zawodnika J.Bujaka drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartką. I choć nie wróżyło to nic dobrego dla Sparty, to równie dobrze dawali sobie radę w 10-ciu. Płomień dopiero w 72min po raz pierwszy w dniu dzisiejszym wychodzi na prowadzenie (3-2) Faktycznie mocno zmęczeni już zawodnicy Sparty grą w osłabieniu często się odkrywali chcąc zdobyć wyrównującego gola, lecz to doprowadziło tylko do utracenia następnej bramki w 81min (4-2).Taki wynik w 10-ciu gdzie pozostaje 9 min do końcowego gwizdka nie jednemu odebrałby siłę do dalszej walki, ALE NIE SPARTANOM. Po 21-kolejkach nauczyliśmy się, że musimy grać do końca i w efekcie już prawie w doliczonym czasie Sparta strzela jeszcze jednego gola (4-3) Strzelcem był Mateusz Kulig. Nie będziemy gdybać,ale szkoda że nie mogliśmy zagrać z Płomieniem w 11-stu. Czy sędzia powinien dać naszemu zawodnikowi tą drugą żółtą kartkę???

Wiele osób przed meczem twierdziło, że Sparta dla Płomienia to łatwy kąsek czy tak było???

Powiem jedno mecz ogólnie zaliczam do ciekawych, szkoda tylko, że Płomień grał pomagając sobie często krzykiem, na którego sędzia w dniu dzisiejszym był strasznie uczulony, ale w sumie Płomień nie gra od dziś, jest drużyną doświadczoną i doskonale wie jak wykorzystuje się różne sytuacje, które pomagają doprowadzić do zwycięstwa. Na pewno czegoś nas nauczyliście. Pozdrawiamy.