Libidza jak wiemy to spadkowicze z A-klasy,ale takich drużyn zwłaszcza na obcym boisku nie możemy sobie lekceważyć,mają przecież duże doświadczenie, a to, że spadli do niższej klasy, nie oznaczało, że będzie łatwo.Spodziewaliśmy się, co prawda więcej ciekawych akcji, strzałów i oczywiście goli,ale nikt by się nie spodziewał, że ujrzymy tylko jedną bramkę i że to pierwsza Sparta trafi – szkoda tylko, że pomyliliśmy sobie kierunki. Tak, tak to prawda, zrobiliśmy wspaniałą niespodziankę gospodarzom już na samym początku tego spotkania, a najgorsze było to, że ani my,ani oni nie potrafili oddać kolejnego celnego strzału. Przebieg całego spotkania był wyrównany, choć w drugiej połowie Spartanie za wszelką cenę chcieli udowodnić, że mogą wyjechać, choć z 1-pkt i uratować honor strzelonej przypadkowo bramki, lecz Gospodarze widząc, że nie mają szans podwoić przewagi postanowili zbudować solidną obronę i bronić jakże cennego dla nich wyniku.Błękitni całkiem przypadkowo zdobywają kolejne 3pkt a Sparta wyrównuje bilans przegranych meczy w stosunku do początku poprzedniego sezonu.
Błekitni - Sparta 1-0 (1-0) 07.09.2008
Jeżeli miałbym szczerze porównywać naszą grę w dniu dzisiejszym z zespołem Błękitnych Libidza z grą poprzedniego sezonu, kiedy to dwa razy przegrywaliśmy mecze sparingowe z tą drużyną, to powiem tylko jedno – Sparta gra lepiej a Błękitni dużo gorzej.