Kolejny mecz u siebie i kolejny remis. Trzech punktów które mogły zostać u nas naprawdę
szkoda, tym bardziej, że Goście strzelili wyrównującego gola już w doliczonym czasie.
Od samego początku derby te miały być dobrym widowiskiem – i takim były. Wielu kibiców przybyło na to spotkanie z całymi rodzinami, aby spędzić trochę wolnego czasu na świeżym powietrzu przyglądając się zmaganiom naszych piłkarzy z drużyną „Błękitnych Libidza. Na koniec meczu chociaż nie zwyciężonym wielu z nich powiedziało że warto było przyjść. Mecz ten naprawdę mógł się podobać każdemu. Gra od początku była dynamiczna, nasączona lekko zawziętością , a przy tym kulturalna i poukładana. Spartanie od początku narzucili swoje tempo i mocno skrępowanych Gości przycisnęła na ich własnej połowie zagrażając często bramkarzowi Libidzy. ”Błękitni” zepchnięci w ten sposób mieli nie wiele do powiedzenia, lecz przy jednym konkretnym kontrataku to Oni jednak strzelają nam pierwszą bramkę. Po 15min gry przy stanie 0-1 Spartanie wcale nie zaprzestali swoich ataków lecz obawiając się kolejnego szybkiego wyjścia przeciwnika byli bardziej czujni. Pięć minut później A.Mrowiec popisuje się przepięknym strzałem , lecz piłka odbija się tylko od poprzeczki. Dopiero w 27min po błędzie obrońcy i bramkarza Gości nasz napastnik K.Knapik grając pressingiem zdobywa wyrównującą bramkę.(1-1) Po tym golu „Błękitni” przesunęli trochę swoją grę w kierunku naszej bramki i zaczęli również śmiało atakować naszego bramkarza tak jak robili to Spartanie. Gra naprawdę zaczęła nabierać szybkiego tępa. Libidza miała dobrze wyćwiczone rzuty z autu, które w dzisiejszym spotkaniu odegrały największą rolę. W minutę przed końcem pierwszej połowy właśnie po wyrzucie takiego autu zdobywają drugiego gola.(1-2) Po gwizdku sędziego wiele osób jednak twierdziło, że zobaczymy dzisiaj więcej goli. I tak też się stało. Spartanie po przerwie wyszli mocno zmotywowani, ale nie ma się co dziwić, jak by nie patrzeć grali o 3pkt, które mogły im dać awans na czwartą lokatę w tabeli, i choć „Błękitni” grali całkiem dobre spotkanie to jednak ulegli naszemu obrońcy w 65 min, który zapędził się nieco pod bramkę Gości strzelając gola na 2:2. Obrońcą tym był N.Florek, który na koniec meczu został pochwalony za dobrą grę w całym tym spotkaniu. Wynik 2:2 jeszcze nas nie satysfakcjonował dlatego zespół dołożył więcej starań aby trafić jeszcze raz do siatki przeciwnika. Po małym zamieszaniu pod bramką Gości udaje się Spartanom w 85min.wyjść na prowadzenie po samobójczym golu „Błękitnych”(3-2) Chwilę później sędzia pokazuje dwie doliczone minuty, które na pewno zostaną nam w pamięci. Ostatkiem sił oby dwie drużyny chciały zakończyć ten mecz najlepszym wynikiem dla siebie, i jak wspominałem już wcześniej atutem gry Błękitnych były rzuty z autu, które dały się we znaki Spartanom, a najbardziej słabo dysponowanemu w dniu dzisiejszym naszemu bramkarzowi. Ostatnie sekundy przed końcowym gwizdkiem - Do rzutu z autu podchodzi jeden z zawodników Gości, mocno wybija piłkę, która naszym zdaniem przelatuje pomiędzy wszystkimi zawodnikami i wpada do bramki nie dotknięta przez nikogo, lecz sędzia na naszą nie korzyść odgwizduje gol i przypisuje go zawodnikowi z nr.10 po czym kończy spotkanie. Szkoda że nie nagrywaliśmy dzisiejszego meczu, przynajmniej mielibyśmy pewność, że straciliśmy tą bramkę sprawiedliwie. Na pewno po tym meczu wyciągniemy odpowiednie wnioski będące przestrogą i nauczką przed kolejnym spotkaniem.