Unia - Sparta 3-3 (1-1) 17.05.2009

Unia - Sparta 3-3 (1-1) 17.05.2009

To, że jako jedyni w naszej grupie nie przegraliśmy jeszcze żadnego meczu w tej rundzie, to na pewno zasługa całego zespołu, ale to, że nie wygraliśmy kilka, które powinniśmy wygrać to po części dzięki wspaniałomyślnym sędziom.

Dzisiejszy mecz rozpoczęliśmy bez dwóch podstawowych obrońców i dwóch napastników. Wiedzieliśmy, że będzie ich nam bardzo brakowało, ale maj to miesiąc imprez komunijnych, których nie da się czasami przeskoczyć. Unia też ma problemy kadrowe dlatego najlepszym terminem dla nich to niedziela, ponieważ mogą podeprzeć się zawodnikami z IV ligi. Terminu co prawda nie dało się zmienić, ale Spartanie choć w dużym osłabieniu i tak pojechali do Rędzin z wielkim apetytem na zwycięstwo. Do przewidzenia było to, że Unia zagra tak pierwszą połowę aby ustalić już wynik w pierwszych 45-minutach gry, a w dalszym przebiegu będą bronić swojej bramki i od czasu do czasu szybkimi kontrami będą szukać jeszcze kolejnych goli. Faktycznie przewagę Gospodarzy na początku było widać, i gdyby wykorzystali wszystkie okazje podbramkowe wynik do przerwy mógłby być nieprzyjemny dla „Spartan”. Dobrze ustawiona nasza obrona, która często łapała na spalone „Unię” również przyczyniła się do tego, że wynik do przerwy udało się utrzymać bardzo korzystny. Jako pierwsi strzelają Gospodarze około 15-min.(1-0) ale nie załamując się tą bramką piłkarze z Nowej Wsi również odwdzięczali się groźnymi akcjami pod bramką rywala. Po około 30-min gry wspaniałym rzutem rożnym popisał się J.Pacud po którym bramkarz „Gospodarzy” odbija piłkę w poprzeczkę a nasz pomocnik D.Zielonka dobija ją z głowy (1-1) . W ostatnich 15min, w posiadaniu piłki byli więcej Gospodarze niż Goście, lecz Ci drudzy też mile zaskakiwali naszych kibiców .W drugiej połowie Unia grała już tylko w 10-ciu, ale zanim doliczyliśmy się składu „Spartanie” grali jeszcze bardziej defensywnie i dosyć nerwowo czego skutkiem była utrata drugiej bramki (2-1) Kiedy psychicznie dotarła wiadomość do naszej drużyny o przewadze liczebnej zawodników, a zmęczona Unia zwolniła trochę tempa, Spartanie zaczęli mocno napierać i zdobyliśmy jeszcze dwa gole. Wyrównującą bramkę w 55min dla naszego zespołu ponownie strzela D.Zielonka, który ostatnio rozstrzelał się na maxa. (2-2), a kolejną około 70min po małym zamieszaniu pod bramką „Uni” zdobywa T.Florek . Po tym golu odnieśliśmy wrażenie że najbardziej pogubili się sędziowie, którzy często pokazywali rzuty wolne nie w tą stronę co powinni pokazywać. Nie chcemy się tu tłumaczyć, ale wyglądało to tak jakby sędziom bardziej zależało na wygranej „Uni” niż samym zawodnikom. Naszym zawodnikom puściły nerwy i w konsekwencji zostaliśmy ukarani trzema żółtymi kartkami w bardzo szybkim tempie. Po utracie trzeciej bramki (3-3) Spartanie próbowali jeszcze wygrać ten mecz, ale złość która przez nich przemawiała nie dała im oddać strzału na miarę zwycięstwa. Może to i nawet dobrze, że sędzia szybciej zakończył to spotkanie niż powinien , bo gdyby złapał jeszcze kilka razy za kartonik to moglibyśmy zapomnieć o wygranej za tydzień z „Salosem”