Sparta - Amator 2-0 (1-0) 30.05.2009

Sparta - Amator 2-0 (1-0) 30.05.2009

Jest takie powiedzenie „ Nie chwal dnia przed zachodem słońca”, ale nie był bym sobą gdybym tego nie zrobił. Cały zespół zasłużył dzisiaj na pochwałę, ale muszę przede  wszystkim wyróżnić trzech bardzo aktywnych graczy: M.Pawłowski, A.Banasik i najlepszy zawodnik dnia dzisiejszego- nasz bramkarz G.Pikuła.

Dzisiaj byliśmy Gospodarzami, lecz mecz rozgrywaliśmy na boisku w Golcach ze względu na remont naszej płyty, który potrwa jeszcze cały następny sezon. Po ostatnim laniu na sztucznej murawie „Rakowa” jaki zafundowali nam piłkarze „Salosu” otworzyły nam się szeroko oczy, których nie zamknęliśmy, aż do końcowego gwizdka w Golcach. Od pierwszych minut zaczęliśmy grać pewnie i choć nie na swoim terenie, to szybka aklimatyzacja pozwoliła nam czuć się jak u siebie. Po za tym kulturalni kibice „Amatora” również byli bardzo przyjaźnie nastawieni i nie dali nam odczuć że gramy u rywala. Pierwszą bramkę ujrzeliśmy w 35-min. gry, gdzie po faulu na T.Florku rzut karny wykonuje K.Kuś. Strzał nie był najlepszy, ale poprawka dała nam prowadzenie, którego nie oddaliśmy już do końca meczu. Amator po stracie bramki mocno nas przycisnął i zaczął często stwarzać groźne sytuacje, ale na darmo- ponieważ nasza obrona w dniu dzisiejszym stanęła na wysokości zadania, a bramkarz bronił nawet tzw. ”setki”. W drugiej części spotkania „Amator” przesunął się do przodu szukając sposobu na naszą defensywę, lecz mocno odkryty spowodował, że to „Spartanie” zagrażali coraz bardziej piłkarzom z Golec. Choć wiele było zmarnowanych okazji z naszej strony to jednak znalazł się ktoś, kto w samej końcówce meczu przypieczętował zwycięstwo naszej drużyny wspaniałą bramką . Tą osobą okazał się nasz najlepszy snajper K.Knapik.

To był arcyważny mecz który musieliśmy wygrać – nie tylko po to, aby liczyć się w walce o miejsce w czubie tabeli, ale przede wszystkim pokazać wszystkim ,że jednak porażka z „Salosem” to był tylko „wypadek przy pracy”.

Do końca sezonu pozostały nam dwa mecze- jeden w Waleńczowie i drugi w Cykarzewie. Na pewno podejdziemy do tych meczy bardzo skupieni i tak jak w poprzedniej rundzie będziemy chcieli odnieść zwycięstwa.

P.S.

Serdecznie dziękujemy całej drużynie „Amatora” wraz z Prezesem na czele za przygotowanie boiska, dzięki któremu mogliśmy rozegrać to spotkanie bez żadnych przeszkód.