Pechowo zaczyna się ten sezon dla drużyny „Sparty”
Za nami dwa sparingi – z Orłem Kiedrzyn w którym to Sędzia (człowiek z Kiedrzyna)
niesamowicie przedłuża spotkanie aby „Orzeł” mógł wyjść zwycięsko (6-5), oraz ten z Łobodnem, który zakończył się bardzo nieszczęśliwie dla jednego z naszych zawodników.
Co do pierwszego meczu nie mogę się wypowiadać więcej, ponieważ mnie na nim nie było, lecz muszę stwierdzić, że nie opłaca się oszczędzać na sędziowaniu, ponieważ takie spotkania mogą zakończyć się nie sportowym zachowaniem. Co prawda drużyna „Sparty” jest kulturalnym zespołem, ale czasami i najbardziej spokojnych, sędziowanie może przez chwilę wyprowadzić z równowagi. Po drugie Sędzia z papierami który zgłasza mecz do OPZPN w razie poważniejszej kontuzji na boisku opisuje dokładnie daną sytuację a Zarząd ma o wiele mniej pracy i problemów.
W sobotę 25.07.09r o godz. 16.10 na boisku w Miedźnie rozpoczęliśmy sparing z Okszą Łobodno, z którymi to w poprzedniej przerwie pomiędzy rozgrywkami przegraliśmy na własnym boisku (0-2) Sam wynik był zadziwiający chociaż dla tego, iż pomiędzy dwoma drużynami jest duża różnica klasowa, a „Spartanie” grali jeszcze na pół gwizdka z tego względu, iż na drugi dzień musieli zmierzyć się również z „Piastem”. Dzisiaj z różnych przyczyn Spartanie nie mogli przyjechać najsilniejszym składem, lecz tak jak zawsze ambitnie podeszli do tego spotkania. Pierwsza połowa bezwzględnie pod dyktando „Okszy”, chłopaki pokazywali nam jak się powinno grać klepką i choć z wykończeniem było nieco gorzej, to i tak można powiedzieć, że ich gra była o niebo lepsza, niż ta, którą prezentowali pół roku temu. Spartanie w pierwszej części mieli kilka dogodnych sytuacji na strzelenie gola, lecz większość zmarnowana. Druga połowa nie trwała długo (jakieś 10min) a szkoda bo widać było, że chłopcy z Nowej Wsi nie powiedzieli ostatniego słowa. Zaczęli bardzo energicznie, tak jakby grali o punkty i chyba nie potrzebnie, ponieważ po jednej z akcji nasz pomocnik Piotr Blady wpada na pole karne, chcący oddać strzał na bramkę z ostrego kąta, napotyka na swojej drodze obrońcę gospodarzy i w konsekwencji pada na boisko z którego podnosi go dopiero po 20min służba medyczna. Po krótkich oględzinach stwierdzono złamanie z przemieszczeniem, po czym usztywniono mu nogę i został przewieziony karetką do szpitala na Parkitce. Mecz oczywiście został przerwany a ostateczny wynik to 3-1 dla „Okszy”. Z tego co wiemy Piotrek prędko nie wróci na boisko, a szkoda –ponieważ zapowiadał się świetnie i sądzimy, że w tym sezonie zagroziłby nie jednej drużynie.
Życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
P.S.
Pozdrowienia i słowa otuchy dla Piotrka na forum. Zapraszamy.