Maraton - Sparta 2-1 (2-1) 06.09.2009

Maraton - Sparta 2-1 (2-1) 06.09.2009
To pierwsza porażka „Sparty” od początku istnienia naszego klubu z zespołem „Maratonu” Waleńczów. Maraton- jak na zespół, który bardzo wzmocnił się ostatnimi czasy, a przede wszystkim poukładał grę dzięki nowemu trenerowi- to jednak nie jest to jeszcze drużyna, która może utrzymać się w A-klasie.

Niestety nasza drużyna przegrała to spotkanie, ale nie była to jakaś sroga porażka gdzie byłoby widać dużą różnicę pomiędzy tymi drużynami. Spartanie od początku dali grać Gospodarzom, aby zobaczyć gdzie tkwią różnice pomiędzy starym Maratonem, który ogrywaliśmy nie dawno 8:1 , a nowym poukładanym zespołem. Dzięki stoperowi (trenerowi), poprawili w znaczący sposób linię obrony nie dając zbyt często zbliżyć się do bramkarza. W napadzie specjalnie nie zmieniło się za wiele, co dokumentuje tylko jedna strzelona bramka po błędzie naszego obrońcy. Druga bramka (samobójcza)wpadła również pechowo i również przez błąd naszego obrońcy, który w dniu dzisiejszym często mijał się z piłką. Po 40min gry kiedy to my strzelamy gola (2:1) Gospodarze przestają istnieć na boisku, a kilka kontr w drugiej części spotkania nie dało rady naszemu bramkarzowi, który świetnie spisywał się w dniu dzisiejszym. Całą drugą połowę Spartanie grali na połowie przeciwnika i choć było wiele okazji do wyrównania, to jednak nie udało się.

Po trzech kolejkach w których dwa razy już przegraliśmy mogę powiedzieć, że Spartanie nie grają gorzej niż przed rokiem czy dwoma laty, - grają lepiej, lecz postępy ich są zbyt powolne, aby zabierać punkty tym, którzy wyróżniają się pod względem przygotowań fizycznych i personalnych w kolejnych sezonach.

Sędziowie – Po 3-kolejkach 2:1 dla sędziów. Mimo przegranego meczu nie możemy powiedzieć złego słowa na ich temat. (małe wpadki są wybaczalne)

Maraton – Drużyna, która po czterech sezonach gry w B-klasie wreszcie odbija się od dna tabeli, a dalsza kontynuacja zmian będzie zmierzać ku lepszemu.

Sparta – Do póki nie ustabilizuje się sytuacja z boiskiem możemy zapomnieć o równej grze. Brak odpowiednich warunków ćwiczebnych powoduje niestabilność drużyny.