Dla zawodników „Sparty” lepiej będzie zapomnieć o tym meczu jak najszybciej, a zwłaszcza o drugiej części tego spotkania.
Tak beznadziejnej gry jaką zafundowała nam nasza drużyna podczas drugiej części meczu z „Iskrą” nie widziałem już dawno.
Trudno określić winowajcę (teoretycznie wygranego spotkania), ze względu na fatalną grę wszystkich zawodników. Piszę "teoretycznie" dlatego, iż podczas pierwszej połowy to „Iskra” prezentowała gorszy styl gry i nie zapowiadało się , że cokolwiek się zmieni. Co prawda bramkę udało nam się strzelić dopiero po 30min., ale to co prezentowali piłkarze z Mokrzeszy na pewno nie było adekwatne do miejsca zajmowanego w tabeli naszej grupy. Rozumiem że każda z drużyn w jakiś sposób była osłabiona przez fatalny termin tego spotkania (środa), ale nie tłumaczy to jednak tych zawodników którzy grali.
Nie będę opisywał szczegółów tego meczu ponieważ musiałbym ponownie się denerwować a raz jeszcze nie chciałbym tego przeżywać.
Zazwyczaj gdy przegrywa się spotkanie z liderem grupy mniej się denerwujemy niż z drużyną, która zajmuje jedne z ostatnich miejsc, ale ten mecz to MEGA-SPIEPRZONE SPOTKANIE DO KWADRATU.
Miejmy nadzieję, że w Kruszynie nieco się przebudzimy po wakacjach i zaczniemy wreszcie grać, a przede wszystkim wykorzystywać stu-procentowe sytuacje podbramkowe.
Sędziowie – brak uwag.
Iskra - Trudno jest ocenić pozytywnie tych, od których wymaga się więcej, a prezentują się
poniżej przeciętnej.
Sparta – Grajcie tak dalej – a nową murawę w 2010r będziecie oglądać z ławek.(dla kibiców)