Graliśmy podobnie jak nasza reprezentacja, tylko że my byliśmy zmuszeni grać wszystkie mecze na boiskach przeciwnika ze względu na remont płyty. Dzisiejszy 1pkt. z drużyną, która zajmuje ostatnie miejsce tylko potwierdził naszą beznadziejną dyspozycję i choć graliśmy w 10 prawie całą drugą połowę kontrolując bez przerwy grę -to w dalszym ciągu nie jesteśmy w stanie trafić do bramki przy kilkunastu stwarzanych przez siebie dogodnych sytuacjach. Kolejna runda zapowiada się podobnie –tzn. W dalszym ciągu bez własnego boiska, co nie będzie wróżyło nic dobrego, ale podczas zimowej przerwy będziemy mieć trochę czasu na przemyślenia – co zrobić aby wyjść z tego kryzysu i zacząć wreszcie grać. Oczywiście aby być liderem nie oznacza wygrywać mecze tylko u siebie, dlatego sądzę, że lekcje które przerabiamy w tym sezonie na boiskach przeciwnika jeszcze okażą się przydatne, i choć większość z nich zakończyła się klęską to jednak trzeba wierzyć, że po deszczu w końcu zaświeci słońce. Ostatnią kolejkę w Rzekach potraktujemy całkiem luzacko i pozwolimy grać ławce rezerwowych- tzn. Tym którzy są z nami od początku, a mieli nie wiele okazji aby pobiegać. Metalowi będzie zależeć na wygranej aby utrzymać swoją drugą pozycję, a nam kompletnie nie zależy -dlatego będziemy mogli trochę poeksperymentować.
Sędziowie : Całkowita bezradność wszystkich 3 arbitrów. Powinni przejść powtórne szkolenie. A ta czerwona kartka to już lekka przesada, nie mówiąc już o tym jak pozwolili na siebie bluźnić niektórym zawodnikom z Lgoty.
Płomień – Drużyna, która miała zdobywać laury podobnie jak my, lecz rzeczywistość stała się inna. – Zacznijcie chłopaki grać bo w przeciwnym wypadku wasi kibice będą zachowywać się podobnie do kibiców z Borowna – a to Wam na pewno nie pomoże.
Sparta – Myślę, że to co napisałem po wyżej to wystarczy i życzyłbym sobie a zarazem Wam, aby takie opisy więcej się nie powtarzały.