Nadeszła długo oczekiwana wygrana. W dniu dzisiejszym na pechowym dla nas boisku Kamyka drużyna „Sparty” wreszcie odniosła zwycięstwo, a przeciwnikiem, który pomógł nam w odczarowaniu tego boiska był „Świt” Borowno.
Od początku można było zauważyć, że nasi piłkarze podeszli do tego spotkania z dużym spokojem, dzięki czemu gra wyglądała całkiem inaczej. Po ostatniej kolejce w której Spartanie pauzowali „Świt” miał zmierzyć się z drużyną, która zajmuje ostatnie miejsce w tabeli „Płomień” Lgota Mała. Wszystko wskazywało na to, iż Świt odniesie zwycięstwo i w ten sposób przegoni Spartan zrzucając ich na przed ostatnią lokatę po raz pierwszy w historii Klubu. Na nasze szczęście mecz nie odbył się dzięki czemu mogliśmy jeszcze spoglądać z góry na drużynę z Borowna zapewniając sobie komfort psychiczny w następnej kolejce gdzie rywalem Nowej Wsi było właśnie Borowno.
W meczu tym byliśmy drużyną lepszą, ale można też powiedzieć, że mieliśmy naprawdę dużo szczęścia, dlatego spotkanie ułożyło się po naszej myśli. W pierwszej połowie około 30min drużyna z Borowna, która więcej się broniła niż atakowała po raz pierwszy zagroziła naszej bramce po mocnym uderzeniu napastnika „Świtu”. Piłka na szczęście odbija się najpierw od jednego słupka potem od drugiego i wpada pod nogi naszego obrońcy, który wybija ją dalej. Chwilę po tym zamieszaniu D. Zielonka, który w dniu dzisiejszym spisywał się znakomicie pociągnął grę prawą stroną i po świetnym dośrodkowaniu J.Bujak trafia głową do siatki.(1-0) Po stracie bramki „Świt” ruszył bardziej do przodu a my trochę odpuściliśmy. Do końca pierwszej połowy żadnej drużynie nie udało się trafić, chociaż bardzo blisko był zawodnik Sparty S.Całusiński. Druga połowa w wykonaniu naszej drużyny przynajmniej do 70min nie wniosła nic nadzwyczajnego, oby dwie drużyny atakowały, lecz to zawodnikom z Borowna udaje się doprowadzić do remisu.(1-1) Dopiero po zmianach jakie nastąpiły w naszym ataku mogliśmy odetchnąć z ulgą. K.Knapik, który postanowił wrócić do gry w naszym Klubie po długiej przerwie świetnie wykorzystał swoje 25min podwyższając wynik na (2-1). Po tej bramce Świt odkrył się bardziej stawiając wszystko na jedną kartę i grając w 10 od 70min potrafił jeszcze nieźle namieszać pod bramką R.Soleckiego, który w dniu dzisiejszym również świetnie się spisywał. W doliczonym czasie wreszcie przełamał swoją złą passę nasz najlepszy snajper z poprzedniej rundy - T.Florek, który popisał się niezłym strzałem z półobrotu podwyższając rezultat na (3-1).
Sędziowie – W dniu dzisiejszym mecz sędziowały trzy sędziny i tak samo jak w meczu ostatniej kolejki w Rzekach tak i dzisiaj przyniosły nam dużo szczęścia- jak ważnego dla naszej drużyny. Jeżeli chodzi o samo sędziowanie – Chciałbym, aby wszystkie mecze przynajmniej były tak sędziowane jak ten. Zdarzały się małe wpadki, ale można śmiało powiedzieć, że z meczu na mecz prowadzenie spotkań przez te niewiasty jest co raz lepsze i życzyłbym wielu mężczyzną takiego sędziowania.
Świt – Drużyna, która zmieniła prawie cała podstawową 11-stkę.Grają tam młodzi, waleczni chłopcy, którzy widać nie mają zamiaru długo gościć w dole tabeli, każda drużyna przechodzi czasami kryzys – dzisiaj trafiło na nich, ale sądzę, że nie na długo. Na największą pochwałę zasługuje napastnik nr.8 oraz bramkarz -.Gratulacje i Powodzenia.
Sparta – Wreszcie osiągnęliśmy to na co zasłużyliśmy. Wszyscy zagrali bardzo dobrze a najbardziej cieszy formacja ofensywna, która wreszcie zaczęła oddawać więcej strzałów.
Miejmy nadzieję, że pójdziecie za ciosem i za tydzień wygracie w Aniołowie.