Płomień L.M - Sparta 0-2 (0-1) 13.06.2010

Płomień L.M - Sparta 0-2 (0-1) 13.06.2010

Dzisiejszy rywal Spartan nie należał do wymagających, nie strzelił żadnej bramki, a kilka nieskutecznych kontr na początku pierwszej połowy nie wystraszyło naszych zawodników.

Wielokrotne indywidualne akcje przeprowadzane przez tych samych zawodników Płomienia doprowadzały do tego, że gra toczyła się na granicy faulu i kwestią czasu było tyko to, iż zobaczymy sędziego wyciągającego kartoniki. Cała ta nerwowa gra rozpoczęła się tuż po 9 min. Kiedy to T.Florek otrzymuje piłkę od S.Całusińskiego i strzela pierwszego gola dla Sparty. Bramka co prawda strzelona na raty, ale liczy się gol. (0-1). Od tego momentu Spartanie mieli dużo łatwiej, a spokój z jakim później grali dawał im kontrolę nad przebiegiem spotkania. Choć Spartanie mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji z których mogli podwyższyć wynik to niestety do końca pierwszej połowy bramek nie ujrzeliśmy. Początek drugiej połowy był bardzo podobny do pierwszej dosyć, że strzelamy kolejną bramkę to robimy to w tej samej minucie, a w dodatku ten sam snajper i znów na dwa razy. (0-2). - niczym Deja Vi. Pozostałe 35min. drugiej połowy należały również do Spartan, lecz częste pułapki zastawiane przez obrońców Płomienia na naszych napastników powodowały ciągłe spalone. Płomień grał strasznie nerwowo, za wszelką cenę chcieli ten mecz jeszcze wygrać, niestety posypały się kartki i to w dodatku te w kolorze czerwonym. Pierwsza- podyktowana dla zawodnika Gospodarzy z numerem 10 za faul na naszym obrońcy. Oczywiście była to żółta kartka, ale ponieważ zawodnik Płomienia stanowczo się upierał i nie zgadzał się z werdyktem, więc ujrzał jeszcze jedną, a w konsekwencji czerwoną. Podobną sytuację mieliśmy w 90 min. Kiedy to zawodnik z numerem 18 bezczelnie faulował naszego pomocnika tuż przy linii bocznej. Tak samo jak i w poprzedniej sytuacji kiedy sędzia podbiega chcąc wyciągnąć kartkę zawodnik Gospodarzy robi niesmaczny gest w kierunku Głównego, jakby chciał się na niego rzucić- ten bez chwili namysłu pokazuje mu czerwień. Kompletnie bez sensu zachowywali się zawodnicy Płomienia którzy, nawet wygraną niczego by nie udowodnili wiedząc, że narażają swój Klub na koszty i złą opinię wśród drużyn piłkarskich i Środowiska Sędziowskiego.



Wygrana z Płomieniem pozwoliła Sparcie bezpiecznie oddalić się od Świtu i niespodziewanie zbliżyć się do Kmicica, który podczas ostatniej kolejki będzie pauzował. Zdajemy sobie sprawę z tego, iż wygrana z Rzekami da nam zamknąć ten sezon na 8 miejscu w tabeli co by nie było, aż tak złym zakończeniem tym bardziej, że początek tej rundy nie należał do najlepszych. Wiemy również, że Drużyna z Rzek nie przyjedzie do nas aby się bronić. Za wszelką cenę będą chcieli wygrać ten mecz ponieważ może to być dla nich mecz awansu. Wszyscy wiemy, że Rzeki nie wygrały z nami jeszcze żadnego spotkania i sądzę, że do tego meczu będą musieli przygotować się znakomicie pod względem psychicznym. Wiem również, że Spartanie na koniec sezonu zawsze grają najlepiej i nie istotne z jaką grają drużyną. Powiem tylko tyle – będzie to mecz walki i honoru, mecz na który warto się wybrać, aby zobaczyć Silną Spartę, która od następnego sezonu będzie rozgrywała swoje mecze na własnym boisku, już na nowej murawie -Spartę, która będzie walczyła o awans!!!