Sparta - Kmicic 2-1 (0-1) 22.08.2010r

Sparta - Kmicic 2-1 (0-1) 22.08.2010r

 Pomimo braku środka defensywy na czele z bramkarzami Sparta na własnym boisku pokonuje zespół z Kruszyny 2:1.

Ze względu na duże osłabienia, które dopadły Spartan w dniu dzisiejszym rozpoczynający nowy sezon sądzę , że wynik remisowy również byłby pozytywnie odebrany. Największym dylematem było obsadzenie któregoś zawodnika na bramce, i choć stanął w niej jeden z najlepiej spisujących się ostatnio pomocników (J.Pacud), to dzisiaj możemy sobie powiedzieć, że była to słuszna a przede wszystkim trafna decyzja. Niestety tak się pechowo złożyło, iż oby dwaj bramkarze wraz ze stoperem i for-stoperem nie mogli zagrać w dzisiejszym spotkaniu. Wszystko zależało od ofensywy, która miała na celu nie dopuścić do częstego zbliżania się w obręb naszego pola karnego. N.Florek który zagrał w zastępstwie przez pierwsze 15min stopera a kolejne 75min fora odczuwał jeszcze skutki piątkowego upadku z rusztowania, ale wytrzymał do końca i chwała mu za to. Pozostali zawodnicy, którzy mieli za zadanie ustalić korzystny rezultat w ciągu 15min dwoili się i troili, lecz nie udało się tego zrealizować. Drużyna Kmicica najprawdopodobniej również nie miała bramkarza ponieważ osoba na bramce to dawny zawodnik z pola i żeby było śmieszniej to wyglądało na to, iż Kruszyna miała podobny plan do naszego. Dzięki temu kibice zasiadający na trybunach mogli oglądać zacięta walkę. Pierwszą bramkę ujrzeliśmy dopiero po 32min gry, ale nie byliśmy nią zachwyceni ponieważ to Goście ją strzelili po błędzie lewej obrony. Ustatysfakcjonowani piłkarze z Kruszyny zwolnili trochę tempa, a gra toczyła się często w środku pola. Spartanie mieli wprawdzie kilka okazji do zdobycia bramki, ale do końca pierwszej połowy nie udało się wyrównać. Po przerwie na boisko wszedł ten sam skład, i choć zmęczenie kilku zawodników było już bardzo widoczne to nie mogliśmy sobie pozwolić na jakiekolwiek zmiany, ze względu na nieliczną ławkę rezerwowych. Około 47 min. najbardziej wycieńczony zawodnik prawej pomocy M.Pawłowski wsparty okrzykiem ławki trenerskiej przejął piłkę i po kilkudziesięciometrowym rajdzie przy bocznej linii zdołał ostatkiem sił dośrodkować w pole karne gdzie zamykał całą akcję T. Florek, a po chwili wielka euforia wybuchnęła na całym boisku. (1-1). Po tej bramce Spartanie uwierzyli w swoje siły i wykorzystując nieco przygaśniętą drużynę Kmicica poszli za ciosem. Po upływie niespełna 2min od strzelenia wyrównującego gola, nasz Kapitan S.Całusiński zaskoczył totalnie nie tylko Gości, ale również Gospodarzy strzelając drugą bramkę dla Sparty (2-1). To był duży zastrzyk adrenaliny dla jednych jak i dla drugich, dlatego gra jeszcze bardziej się zaostrzyła, a w konsekwencji posypały się żółte kartki. Nerwowo było przez całą drugą połowę, i choć Spartanie cofnęli się do obrony to i tak mieli duże problemy pod własną bramką. Około 75min słupek uratował nas od utraty gola, ale widać było, że to Spartanom sprzyjało w dniu dzisiejszym szczęście. Kmicic, który w końcówce drugiej połowy postawił wszystko na jedna kartę, odkrywając się mocno, mógł przepłacić to kolejnymi bramkami, lecz duże zmęczenie naszych napastników nie pozwoliło uspokoić naszych nerwów, aż do końcowego gwizdka.


Kmicic – Drużyna z którą zawsze liczyła się Sparta nie lekceważąc żadnego spotkania. Ciężko powiedzieć jak im wyjdą kolejne mecze, ale sądzimy że będzie w czołówce pokazując jeszcze swój lwi pazur.


Sparta – Drużyna, która ma wielką ochotę grać w piłkę a przede wszystkim wygrywać – nawet, kiedy ma ograniczone możliwości czego przykładem był dzisiejszy mecz.


Sędziowie – Całkiem przyzwoita trójca.