Pojedynek dwóch piłkarskich drużyn, które prezentują podobny styl gry zakończył się zwycięstwem „Iskry” nad „Spartą” wynikiem 2:0.
Spotkanie to rozgrywane było na boisku „Warty” Mstów i należało raczej do nudnych, a fatalny stan murawy powodował, iż zawodnicy nie grali na 100% swoich możliwości obawiając się kontuzji. ( na fotce kapitan drużyny K.Kuś podbiegający do linii bocznej w celu zmycia z twarzy błota)
Spartanie ogólnie zagrali mecz bardzo słabo i to w każdej formacji, ciężko jest wyłonić zawodnika który w dniu dzisiejszym mocno się wyróżnił.
Czym podyktowana była tak słaba postawa drużyny z Nowej Wsi w tym spotkaniu?
Brak bramkarzy ? - Po części na pewno. Defensywa zdawała się nie być pewna, i chociaż Rafał Konieczko, który włożył rękawice po raz pierwszy (w zastępstwie strasznie olewających sobie ostatnie treningi i mecze spartańskich bramkarzy) zagrał ten mecz jak najlepiej potrafił.
Pozostałe formacje również zagrały bardzo przeciętnie, -żeby nie napisać słabo!
Na pewno z taką grą nie możemy liczyć na czołówkę tabeli, która oddala się z meczu na mecz - tym bardziej, że kolejne spotkanie również nie będzie należeć do łatwych. „Maraton” który odebrał nam podium łatwo nam go nie odda, dlatego drużyna Sparty musi się szybko otrząsnąć po porażce i podejść do kolejnego meczu z werwą.