Tylko jednym trafieniem -T. Ligudzińskiego mogli popisać się Spartanie po pierwszych 45 min. którzy zagrali bardziej defensywnie obawiając się, że rezerwowy bramkarz R. Konieczko nie sprosta zadaniu i spali się przed własną publicznością. Nic bardziej mylnego – Rafał co prawda pozwolił futbolówce wtargnąć do bramki, ale błąd przypisany został lewemu obrońcy.
Pomimo tego incydentu można było zauważyć w defensywie większe skupienie i rozwagę, która być może była przyczyną braku pełnego zaufania do golkipera Sparty.
Najważniejsze że V-ce Prezes, który zaliczył swój drugi występ ligowy w roli bramkarza przyniósł znów szczęście swoim kolegom z drużyny ( podobnie jak w Aleksandrii )i nie dał satysfakcji Gościom, którzy chyba liczyli dzisiaj na niespodziankę.
Po przerwie Spartanie ruszyli na przeciwnika cała parą, i nie dawali odpocząć bramkarzowi Gości. Drugim golem z przewrotki popisał się M.Pawłowski , który z meczu na mecz powiększa swoją rzeszę wielbicieli. Jego szybkość, a przede wszystkim zwinność zachwyciła nie jednego kibica.
Po tej bramce Spartanie urośli w siłę i do końca nie oddali inicjatywy Płomieniowi. Akcje przeprowadzane przez piłkarzy z Nowej Wsi były godne podziwu- szkoda tylko, że niema jeszcze stuprocentowego napastnika, który poprawiłby skuteczność w tym zespole i dawał swoim fanom więcej radości.
Kolejnym celnym trafieniem popisał się M. Pilarczyk, który w 60min wszedł na boisko za K.Śledzionę udowadniając, że Sparta jest silniejszą drużyną.