Mieszane uczucia przed kolejnym meczem.

Mieszane uczucia przed kolejnym meczem.

Rundę wiosenną pomimo utraty dwóch podstawowych zawodników Spartanie rozpoczęli na wysokim poziomie, ale radość trwała krótko.

Wszystko zaczęło się już po meczu z Alkasem, kiedy to obrońca M.Skupień doznał kontuzji i na mecz z Maratonem trener został zmuszony zmienić ustawienie obronne cofając T.Ligudzińskiego z pomocy co zapewne miało duży wpływ na grę i wynik końcowy. Na mecz z Kmicicem nie mógł dotrzeć nasz kolejny pomocnik K.Krawczyk, który rozpoczął karierę zawodową, a po meczu kolejną dłuższą przerwę zakomunikował nam lewy pomocnik T.Florek, który doznał również kontuzji. Na mecz ze Świtem Spartanie jechali już bez 5 podstawowych zawodników, a w dodatku stopera zmogła choroba i uniemożliwiła mu rozegranie tego spotkania. Pomimo dwubramkowej przewagi w tym meczu Spartanie nie zdołali utrzymać wyniku do końca (2-2). Z Płomieniem Spartanie nie przegrali jeszcze nigdy, tak samo z Alkasem, ale tym razem było inaczej. Do 5 zawodników z podstawowego składu którzy leczą kontuzje dołączył przed meczem z Płomieniem jeden z najlepszych zawodników T.Ligudziński, a gdyby tego było mało for-stoper P.Ociepa, wraz z środkowym pomocnikiem J.Bujakiem nie mogli również przybyć na ten mecz. Jadąc do Lgoty z czteroma zawodnikami z pierwszej 11-stki. mogliśmy się spodziewać najgorszego- i tak też było (4-0) Czy może być jeszcze gorzej ? Chyba tak. W trakcie meczu z Płomieniem kontuzji doznał również kolejny środkowy pomocnik D.Zielonka  który musiał opuścić boisko, przez co drużyna z Nowej Wsi zmuszona została dłuższy czas grać w 10. Pod znakiem zapytania stoi również występ D.Witkowskiego, któremu także doskwiera ból kolana i tak na mecz z Alkasem pozostało 2 zawodników z podstawowego składu.

Czy Sparta podda się bez walki oddając walkowera drużynie z Aleksnadri, czy może spróbuje zagrać całkiem nowym składem ( rezerwą) - o ile taka w ogóle będzie.