Sokół - Sparta 2-1 (0-1) 23.09.2012r.

Sokół - Sparta 2-1 (0-1) 23.09.2012r.

No i stało się. Sparta praktycznie zaliczyła dno tabeli. Ciekawe ile będą mieli teraz siły na odbicie się od niego?

 

 

 

 

 

Tego raczej nikt się nie spodziewał. Większość stanowczo twierdziła, że to już koniec porażek i czas najwyższy zacząć wygrywać.

Niestety rzeczywistość wbrew pozorom stała się brutalna i najwyższy czas aby o tym porozmawiać.

Gdzie tkwi problem?

Do tej pory największą zmorą dla zespołu była frekwencja i ciągłe problemy z ustawieniem optymalnego składu. W dniu dzisiejszym co prawda na 28 zarejestrowanych zawodników  zespół z Nowej Wsi dysponował tylko dwoma zmianami, a w dodatku jedną z nich trener musiał wykorzystać już w30min. ale nawet przy takim składzie nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że można przegrać ten mecz.  Przez pierwsze 45min dominował zespół Sparty, a do wyróżniających się zawodników należeli: D.Zielonka, T.Florek oraz P.Ociepa. Ta trójka wyróżniła się przede wszystkich w 20min. gry. Po składnie przeprowadzonej akcji wymusili na bramkarzu Gospodarzy faul w polu karnym. Poszkodowanym w tej akcji został T.Florek a wykonawcą rzutu był .Witkowski, który swoim celnym trafieniem wychodzi na prowadzenie w klasyfikacji „Najlepszego Snajpera Sparty”.

Po mimo dobrej gry w pierwszej części meczu Spartanie nie sprostali zadaniu i nie zdołali utrzymać prowadzenia do końca meczu. W drugiej części to drużyna Gospodarzy zaczęła napierać częściej na bramkarza Sparty z dużą skutecznością.

Błąd jednego z obrońców Spartan w 75min.spowodował utratę pierwszego gola i wyrównanie spotkania. (1-1)

3min później kolejny błąd innego zawodnika defensywnego i nie wiele brakowało, aby zespół z Nowej Wsi stracił kolejną bramkę. Piłka odbita od słupka uratowała Gości, lecz radość nie trwała długo.

Po kolejnych kliku minutach kolejny błąd- tym razem nieporozumienie dwóch zawodników Sparty doprowadziło do przejęcia piłki przez zawodnika z Rzek blisko pola karnego i Sokół obejmuje prowadzenie, które sprawiło wielką euforię na boisku w Rzekach. (2-1)

W 80 min. J.Bujak  dośrodkowuje celnie piłkę z rzutu rożnego  wprost na głowę T.Ligudzińskiego,  lecz piłka trafia w poprzeczkę, a dobitka uderzona przez M.Turka niestety szybuje ponad bramką .

Pomimo przegranego spotkania można pochwalić całą trójkę sędziowską, która sędziowała na przyzwoitym poziomie, poza jedną decyzją gdzie według wielu zawodników faul bramkarza z Rzek na zawodniku Sparty w polu karnym powinien zakończyć się nie żółtą a czerwoną kartką.