Boiskowe roszady dały zamierzony efekt w postaci remisu, i choć przeciwnik z Kruszyny, który zazwyczaj stawia u siebie wysoko poprzeczkę mógł ulec w dniu dzisiejszym Spartanom i po raz pierwszy oddać ligowe 3pkt .
Kruszyna mocno zaatakowała od pierwszych minut Spartę chcąc uzyskać na pewno jak największą przewagę bramkową, by spokojnie w pełni kontrolować przebieg dalszego spotkania.
Już w pierwszych dziesięciu minutach udaje im się zdobyć pierwszego gola i podnieść ciśnienie słabo radzącemu sobie ostatnio zespołowi z Nowej Wsi.
Skozłowana piłka wybita z autu niefortunnie odbija się przed bramkarzem i trafia w poprzeczkę (foto), gdzie z kolei dobita przez zawodnika Kruszyny znajduje swój finał w siatce.(1-0)
Kolejne 20min. ciężkich ataków Kmicica sprawiały duże trudności Spartanom. Drużyna z Nowej Wsi nie potrafiła opanować piłki, a gra wyglądała na strasznie chaotyczną.
Po 30min. nieco zmęczeni Kmicice sfolgowali trochę swój napór, a gra zaczęła się wyrównywać.
Roszady które zostały wprowadzone w dzisiejszym meczu wreszcie zaczęły dawać zamierzony cel i oczywiście radość z upragnionego gola.
Pomysłodawcami szybkiej i zgranej akcji, która przyniosła efekt w postaci bramki byli T. Florek i N.Florek (1-1). Zdobywca wyrównującego gola – N.Florek grający przeważnie na pozycji obrońcy miał dzisiaj nie lada zadanie, którego celem było uszczęśliwienie całej drużyny. Tak jak P.Kamiński i K.Śledziona, którym również została zamieniona pozycja – wspólnie z pozostałymi zawodnikami musieli stanąć na wysokości zadania i uzyskać co najmniej 1pkt.
W końcówce pierwszej połowy sygnalizowany przez zawodników i kibiców Sparty widoczny spalony zostaje zbagatelizowany przez sędziego bocznego w konsekwencji czego Spartanie stracili drugą bramkę i musieli zejść do szatni z opuszczonymi głowami.(2-1)
Mając na uwadze ogólnie słabe sędziowanie w B-klasie, które odbija się ostatnio echem, jest to drugi mecz Spartan w którym sędziowanie jednak można było określić pozytywnie pomimo w/w błędu.
Po przerwie do gry nie mógł już powrócić kontuzjowany T.Ligudziński, a w jego miejsce wszedł Ł.Grzelewski, który zamienił się pozycją z N.Florkiem przynosząc korzyść całemu zespołowi.
Druga połowa raczej należała do Spartan, ale nie oznaczało to, że Kmicic stanął całkowicie. Co prawda drużyna z Kruszyny mocno cofnęła się pod własną bramkę, dzięki czemu Spartanie mogli przejąć inicjatywę i stwarzać sobie często dogodne sytuacje podbramkowe. Gospodarze próbowali jeszcze co jakiś czas zaskoczyć Spartan, a swoimi kontratakami podnosili wszystkim zawodnikom i kibicom adrenalinę.
W 75min. gry bardzo czujny w dniu dzisiejszym N.Florek pokonuje po raz drugi golkipera Kmicica i doprowadza po raz kolejny do remisu.(2-2)
Ostatnie 15min gry były bardzo wyczerpujące co naprawdę było widać po piłkarzach jeden jak i drugiej drużyny.
10min przed końcowym gwizdkiem zaniemógł K.Śledziona z powodu uciążliwych skurczów.
Jest to dopiero drugi mecz tego zawodnika w tej rundzie, ale w dniu dzisiejszym tak jak cała drużyna zagrał na wysokim poziomie.
Spartanie nie mogli ryzykować utraty bramki, dlatego trener postanowił cofnąć dzisiejszego „bohatera”- N.Florka na swoją starą pozycję by mieć pewność, ze drużyna z Kruszyny nie zdoła złamać defensywy i strzelić w końcówce trzeciego gola-czego nie uczynili.
Dzisiejszy remis na boisku w Kruszynie odkrywa przed Spartanami kolejne karty, z których można odczytać, że po mimo braku takich zawodników jak D.Witkowski, K.Kuś, J.Bodziachowski czy kilku innych, którzy nie mogli dzisiaj zagrać w tym spotkaniu –dobrze pokierowany zespół, jest w stanie zagrać na wysokim poziomie i odnosić sukcesy.