Trzynasty okazał się szczęśliwym dniem dla Spartan, którzy ogrywają lidera na ich własnym boisku, odbudowując tym samym swoje morale.
Jadąc do Aniołowa nikt nie mówił głośno o porażce, ale większość modliła się, aby mecz nie zakończył się dwucyfrową przegraną. Dzisiejszy dzień był najgorszy pod względem frekwencji, oraz zawodników grających w pierwszym składzie, ale to co zobaczyliśmy chwilę później nie przeszło nikomu nawet przez myśl. Błękitni po przegranym ze Spartą meczu tłumaczyli się brakiem 3-zawodników, ale po tym co zagrali- nie ubliżając nikomu, można było stwierdzić, że brakowało im nie trzech, a dziesięcioro.
Spartański skład był mocno okrojony. Począwszy od bramkarza którego musiał zastąpić M.Turek –grający w ofensywie, nie dojechali również: K.Sowiński (stoper), D.Zielonka (pomocnik),T.Ligudziński (pomocnik),Ł.Całusiński (pomocnik) oraz dwóch najlepszych snajperów Sparty – J.Bodziachowski i D.Witkowski.
Trzeba również podkreślić ,że Spartanie zagrali gołą 11-stką, a Aniołów wykorzystał 3 zmiany dzięki czemu ożywili swoją grę w końcówce meczu.
Pierwsi bramkę strzelają Błękitni w 16min. Po wielu spalonych akacjach, które przeprowadzali Gospodarze w końcu udało im się oszukać wspaniale grającą dzisiaj defensywę Sparty i pokonać naszego najlepszego bramkarza wśród piłkarzy i najlepszego piłkarza wśród bramkarzy M.Turka.(1-0)
Pomimo tego, że Spartanie przegrali pierwszą połowę, to jednak mieli więcej okazji do strzelenia gola, lecz nie potrafili tego wykorzystać.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków Spartan gdzie w 50min. w polu karnym zostaje faulowany K.Krawczyk. Ten sam zawodnik zamienia jedenastkę na bramkę (1-1). Po tym golu Spartanie uwierzyli w to, że mogą ten mecz jeszcze wygrać, tym bardziej, że był to dopiero początek drugiej połowy. Najbardziej obawialiśmy się, że zabraknie co niektórym sił na całe 90min. i nie będą w stanie kontynuować gry- na szczęście tak się nie stało. Spartanie dzielnie walczyli w drugiej połowie, brakowało im tylko trochę szczęścia, aby udokumentować swoją determinację. Większość przypuszcza, że gdyby był chociaż jeden zawodnik na zmianę to Spartanie mogliby strzelić więcej bramek.
Do 88min. wynik się nie zmienił, a Spartanie czuli niedosyt, dlatego postanowili wykorzystać w 100% szansę na zdobycie drugiej bramki dzięki rzutowi wolnemu. Większość zawodników Sparty podbiegła pod pole karne przeciwnika, szukając okazji. Wykonawcą rzutu był P.Ociepa, który posłał futbolówkę na 15m. -piłka odbita jeszcze przez S.Sobieraja wpada pod nogi T.Florka który z łatwością posyła ją do siatki.(1-2)
W samej końcówce oraz w doliczonym czasie Błękitni mocno przycisnęli Spartan chcący strzelić chociaż wyrównującego gola, lecz świetnie spisująca się defensywa Sparty w składzie :P.Kamiński, J.Bujak, N.Florek i P.Ociepa nie dali im tej satysfakcji broniąc 3pkt.
Aniołów zagrał naprawdę niespodziewanie słaby mecz – piszę „niespodziewanie” ponieważ byli liderami po 7-kolejach, ale jeżeli tak grają cały czas, to nie wiem jakim cudem są w górze tabeli.