Sparta nie dała rady na własnym boisku pokonać Iskry Mokrzesz.
Nic nie wskazywało, że dobre nastroje które panowały w Teamie Sparty przed rozpoczęciem spotkania, zmienią się w nieprzyjemną atmosferę. Po ostatnim przegranym spotkaniu w Jurajskich Wilkach drużyna z Nowej Wsi była niemal pewna, że na własnym boisku w podobnym składzie jest w stanie wygrać z Iskrą. Dzisiejsze spotkanie jednak tak jak wiele z tych, które powinny kończyć się zwycięstwem, skończyło się przegraną. Pomimo tego, że Spartanie byli zdecydowanie dłużej w posiadaniu piłki, to nie udało się sforsować dobrej defensywy Iskry, która bardzo skutecznie broniła dostępu do swojej bramki i strzelić więcej bramek gościom. Jedyną bramkę zdobył K.Kuś, który wykorzystał słabo spisującego się golkipera Iskry pokonując go ładnym strzałem w 20min. (1-0) Iskra jednak nie traciła wiary i próbowała wszystkiego, aby wyrównać. Udało im się nie tylko uzyskać remis, ale i strzelić drugą bramkę, schodząc na przerwę podbudowanym. Szanse na lepszy wynik dla Spartan w pierwszej połowie były ogromne, chociażby dlatego, że bramkarz Iskry pluł piłką za każdym razem gdy ta tylko wpadała mu w ręce. Niestety Spartanie takich prezentów nie potrafią wykorzystywać, dlatego musieli strasznie męczyć się przez całą drugą połowę, a i tak nic z tego nie wyszło. Kolejne 45min, które zapowiadało się emocjonująco powiewało trochę nudą. Spartanie, którzy stracili dwie śmieszne bramki musieli nadrabiać straty. Słaba skuteczność Gospodarzy i dobra obrona Gości nie pozwoliła jednak cieszyć się Gospodarzom z wyniku końcowego.