Spartanie przywożą z trudnego boiska Krasic 1pkt.
Mało ciekawa gra spowodowana ciężkimi warunkami boiska -jeżeli to w ogóle można nazwać boiskiem, niezbyt podobała się kibicom. Pierwsze minuty należały do Gości, którzy mogli już na początku zdobyć gola i dyktować warunki dalszego przebiegu spotkania. Niestety jak zwykle słabiutka skuteczność nie pozwoliła Spartanom cieszyć się z przewagi, a w późniejszych chwilach gra – a raczej kopanina w kurzu wyrównała się. Okrojony skład Nowej Wsi po ostatnich dwóch spotkaniach nie był w stanie sprostać dzisiejszemu zadaniu, a po 35min. mogliśmy usłyszeć komentarze w stylu: ” jak wywalczą na tym obiekcie remis to będzie dobrze.”
W 36min. defensywa popełnia błąd i pozwala zaskoczyć się Gospodarzom mocnym uderzeniem z około 17m. (1-0) Zaraz po straconym golu Spartanie mieli dużą okazję odrobić stratę, lecz D. Witkowskiemu który kilka metrów przed bramką miał nie lada okazję ,odnowiła się kontuzja mięśnia dwugłowego uda i dosyć że nie mógł oddać celnego strzału, to jeszcze musiał opuścić boisko. Spartanie stracili kolejnego zawodnika ( tym razem snajpera) , co spowoduje kolejne duże osłabienie drużyny w ostatnich meczach. Walczyli jednak zaciekle i dzięki temu w małym zamieszaniu pod bramką Krasic w 43min. D.Zielonka, który otrzymał podanie od K.Kusia nie miał żadnych problemów z wycelowaniem piłki w siatkę (1-1).
Druga połowa ponownie jak i pierwsza należała do wyrównanych. Jedna i druga drużyna miała po kilka okazji do strzelenia bramki, lecz po jednej , jak i po drugiej stronie bramkarze wyłapywali każdą piłkę. Minuty upływały a przewaga żadnej ze stron nie mogła wyraźnie zarysować się na dłużej, by przypieczętować to upragnionym golem. O grze piłką na tym boisku Spartanie mogli tylko pomarzyć, jedynie co się dało to dzida do przodu i czekanie na pomyłkę defensywy, lub przypadkowe odbicie piłki od nierówności, których naprawdę w Krasicach nie brakuje. Mecz zakończył się jednak remisem czy sprawiedliwym? Raczej tak.
Fotki z meczu w galerii (dla zalogowanych)