Płomień -Sparta 2-1 (0-1) 25.08.2013r.
03.10.2013, 17:48
Aktualności
21 wyświetleń
Historia która lubi się powtarzać pogrążyła Spartan w inauguracyjnym meczu otwierającym sezon 2013/2014. Czarny Las, do którego z Nowej Wsi jest raptem 1km drogi, nie należy do tej samej Gminy, ale mecze zawsze traktowane są jak derby.
Tak jak wcześniej wspominaliśmy w zapowiedziach pierwszej kolejki, dzisiejszy mecz ligowy pomiędzy Spartą a Płomieniem miał bardzo podobny przebieg wydarzeń do tego ostatniego z przed 5-lat. Zacięta walka, mnóstwo żółtych kartek , oraz gra Spartan od 55min w dziesiątkę była odzwierciedleniem wydarzeń ostatniego spotkania ligowego pomiędzy tymi drużynami.
Od pierwszych minut gry Płomień za wszelką cenę chciał uzyskać prowadzenie napierając mocno drużynę z Nowej Wsi pod jej bramką. Sami ustawili linię defensywy daleko od własnej bramki chroniąc się tym samym od niebezpiecznych strzałów z dystansu, które najwidoczniej sprawiały duże problemy bramkarzowi Płomienia. Obrona Sparty spisywała się na medal nie dając się zaskoczyć Gospodarzom. Po 20min. lekko zdyszany Płomień zaprzestał ataków, a zespół Gości przejął inicjatywę i coraz częściej przedostawał się w pole karne przeciwnika.
W 35min. po stałym fragmencie gry K. Kuś uderza piłkę mocno w stronę bramki Płomienia, lecz golkiper Gospodarzy po raz kolejny wypuszcza piłkę z rąk i po małym zamieszaniu piłkę do siatki kieruje K. Sowiński. (0-1)
Po tym golu gra jeszcze bardziej się zaostrzyła, a sędzia nie szczędził żółtych kartek wlepiając je zawodnikom jedna za drugą. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, dlatego w drugiej połowie Płomień wyszedł rozwścieczony co powodowało, że Podokręg zarobi na dzisiejszym meczu niezłe pieniądze. W 55min. za dyskusję z sędzią J. Bodziachowski zostaje ukarany drugą żółtą kartką w konsekwencji czego musiał opuścić boisko. Spartanom pozostało bronić wyniku, ale obrona przez 35min nie wróżyła nic dobrego.
Płomień przestawiając swoje szyki obronne mocno do przodu postawił wszystko na jedną kartę a odkrycie się, spowodowało iż los po raz kolejny dał szansę Spartanom. Niestety D. Zielonka nie wykorzystał tak wielkiej okazji, która mogłaby być (gwoździem do trumny) Płomienia.
Z upływem czasu pomimo zmian dokonywanych przez trenera W. Kłaka co raz mniej sił mieli zawodnicy Sparty aby skutecznie bronić dostępu do bramki.
W 75 min. po rzucie rożnym Sparta traci przewagę, a Płomień dostając zastrzyk adrenaliny nie odpuszcza, atakując jeszcze śmielej bramkę Gości. Wszystko wskazywało na to, że jednak uda się wywieź z trudnego terenu chociaż 1pkt, ale fantazja niektórych zawodników Sparty była większa od rozsądku, co przełożyło się na końcowy wynik spotkania w doliczonym czasie.(2-1)
Po pierwszym meczu bez zmian. Jak zwykle Spartanie mogą wygrać spotkanie ale na własne życzenie je przegrywają. Jedynym zadowalającym aspektem tego spotkania była frekwencja. Spartanie przyjechali na Czarny Las osiemnastoma zawodnikami, szkoda tylko że kończyć ten mecz musieli w dziesięciu.