Sparta - Warta Mstów 0-1 (0-1) 13.09.2014r. **************** Sparta - Warta Zawada 3-6 (1-1) 20.09.2014r.***************

Sparta - Warta Mstów 0-1 (0-1) 13.09.2014r. ****************            Sparta - Warta Zawada 3-6 (1-1) 20.09.2014r.***************

Chwilowa niedyspozycja Sparty.

 

 

 


Ostatnie dwa mecze które rozgrywane były na własnym terenie nie należały do udanych. Wydawałoby się, że Sparta w tym sezonie ma skład na tyle optymalny, że będą mogli sprostać każdej drużynie grającej w B-klasie. Niestety ciągle coś jest nie tak.W obydwóch meczach o wyniku końcowym zadecydowały pierwsze 20 min.

W meczu z teoretycznie II drużyną Mstowa Sparta straciła gola właśnie w 20min. i nie potrafiła do końca trafić do siatki, chociaż okazji było wiele.

7min. po tym jak Spartanie stracili bramkę sędzia odgwizdał karnego na Z.Bochenku. Sam poszkodowany podszedł do piłki, lecz pomimo zdecydowanego i silnego uderzenia piłka odbiła się od słupka, a napastnicy nie zdążyli jej dobić.

Minutę później D.Zielonka miał dużą szansę, lecz piłka przelatuje koło słupka. Podobnych sytuacji w kolejnych minutach pierwszej jak i drugiej połowy było mnóstwo, lecz żadnej z drużyn nie udało się pokonać bramkarzy.

W bramce Gospodarzy stał jak zwykle G.Pikuła, który swoimi świetnymi interwencjami często był nagradzany oklaskami. Pięć minut przed zakończeniem spotkania Warta popełnia błąd w polu karnym, gdzie napiętnowana przez ofensywę Spartan dotyka piłkę ręką.

Sędzia wskazuje wapno, a piłkę na 11-metrze postanawia ustawić K.Krawczyk. Zawodnik ten miał dosyć dużą przerwę w grze, lecz trzeba mu przyznać, że zawsze był pewny siebie. Niestety zbyt duża pewność nie zawsze popłaca.

Karol chciał przechytrzyć golkipera z Warty uderzają piłkę technicznie. Niestety strzał dosyć że był bardzo czytelny to jeszcze za słaby, a bramkarz Mstowa nie miał żadnego problemu z wyłapaniem piłki.

Ostatnie 5min. nie zmieniło już nic, a Spartanie musieli zejść z boiska z opuszczonymi głowami.

No cóż- Co nas nie zabije to nas wzmocni. Z takim właśnie podejściem Spartanie podeszli do kolejnego spotkania które odbyło się 20 września, a przeciwnikiem była kolejna Warta- tym razem spadkowicz z A-klasy.

I w tym meczu podobnie jak w poprzednim spotkanie teoretycznie zakończyło się dla Spartan w 20min. kiedy to D.Wojańczyk w pogoni za napastnikiem Warty fauluje go tuż przed polem karnym otrzymując czerwoną kartkę.

Na szczęście samo przewinienie uratowało nas od utraty gola, lecz konsekwencje tego przyniosły rezultat w końcówce tego spotkania.

Po 20min. gry Spartanie przegrywali tylko 0-1 ponieważ pierwszą bramkę Goście po błędzie obrony strzelają już w 7min. Pomimo straty jednej bramki i jednego zawodnika Spartanie nie stracili wiary, tym bardziej że przecież był to dopiero początek meczu.

Z przebiegu spotkania upływających minut pierwszej połowy, można było wywnioskować, że to Spartanie grali właśnie z przewagą zawodników, lecz koniec pokazał prawdziwe oblicze przeciwnika, który maksymalnie wykorzystał to osłabienie i taktycznie rozbił drużynę W.Kłaka.

W 43min. dokładne podanie K.Krawczyka do Z.Bochenka który swoim 30m.rajdem pokonał dwóch obrońców i bramkarza Warty (1-1)

W drugiej połowie przewaga Spartan była widoczna jeszcze przez 30min. chociaż błąd naszego niezawodnego bramkarza na początku drugiej odsłony meczu dał wiele do myślenia (1-2)

W 62min.D.Bernat podaje do W.Kłaka (trenera) który tak jak poprzednio musiał wejść na boisko z powodu kontuzji jakich doznali zawodnicy Sparty z podstawowego składu- a dokładnym strzałem wyrównuje to spotkanie (2-2)

Później praktycznie co 3min. zawodnicy z Nowej Wsi zagrażali bramce Warty, lecz futbolówka jak nie przemknęła bardzo blisko słupka, to w niego trafiała, a bramki która dałaby przewagę nie mogliśmy zobaczyć.

Kiedy Gospodarze po morderczych atakach opadli już całkowicie ze sił, Goście wreszcie wykorzystali brak jednego zawodnika Sparty i rozpoczęli prawdziwy maraton strzelecki. W 75min. faul naszego golkipera na zawodniku Warty w polu karnym i tracimy trzeciego gola (2-3)

Kolejne bramki wpadały w 82’85’87’90’ z tym, że ta ostatnia została zdobyta przez nas, a strzelcem był T.Florek.(3-6)