Sparta - Start Soborzyce 2-3 (1-2) 04.10.2014 **************** Olimpia - Sparta 1-2 (1-2) 12.10.2014r.****************
13.10.2014, 13:54
Aktualności
22 wyświetleń
Raz na wozie, raz pod wozem.
Dwa ostatnie spotkania, które rozgrywała Sparta różniły się na pewno drużynami i miejscem rozgrywek, ale przede wszystkim wynikiem.
Mecz rozgrywany na własnym boisku z Soborzycami był do wygrania, ale ponieważ nie wszyscy zawodnicy Sparty potrafią trzymać nerwy na wodzy, to wynik końcowy był ostatecznie taki na jaki sobie zasłużyli.
„Start” uderzył mocno od pierwszych minut i gdyby nie Kamiński to już w 8min. mogliśmy stracić pierwszego gola. Bardzo podobną sytuację miał w 21min K.Bernat, ale niestety również i On nie sprostał zadaniu.
Dopiero w 31min. po fatalnym błędzie bramkarza gości N.Florek trafia futbolówkę do bramki z około 20m. (1-0) Prowadzenie nie trwało długo ponieważ 4min. później Spartanie tracą gola (1-1)
W 40min. powstało duże zamieszanie w polu karnym Gospodarzy, a sędzia dopatruje się przewinienia u P.Ociepy. Paweł w walce powietrznej o piłkę spada na ziemię, a piłka odbijając się od ziemi trafia go w łokieć, którym praktycznie nie ruszył. Można by było napisać książkę, interpretując wszystkie wypowiedzi za i przeciw, ale sędzia niewzruszony pokazuje twardo 11-metr. Zawodnik Startu zamienia karnego na gola (1-2)
Arbiter ogólnie w tych zawodach wyprowadził wielu zawodników z równowagi, ale nikt nie myślał że sprawa weźmie taki obrót. W 54min. pięknym celnym strzałem po rzucie wolnym popisuje się Z.Bochenek (2-2), ale to jego najbardziej winiło się za przegrany ten mecz.
Dwie minuty później ławce rezerwowych Gości udało się wyprowadzić z równowagi Zbyszka, który został mocno zbluzgany. Nasz najlepszy snajper nie wytrzymał ciśnienia i pokazał środkowy palec w stronę w/w ławki, a sędzia ukarał go za to drugim już w dniu dzisiejszym żółtym kartonikiem.
Zbyszek musiał opuścić boisko i chociaż obchodził w tym dniu urodziny, to nie zapamięta tego dnia na pewno dobrze.
Przez kolejne 20min. nic nie wskazywało na to, że pomimo gry w dziesięciu Spartanie ulegną Startowi. Niestety w 74min. Soborzyce zdobywają jednak 3-bramkę (2-3)
Ostatnie 16min. należały praktycznie do Sparty, ale skuteczność nie zachwycała, dlatego drużyna z Nowej Wsi musiała pogodzić się z kolejną porażką na własnym obiekcie.
Kolejne spotkanie odbyło się tym razem na boisku w Truskolasach gdzie Sparta podejmowała tamtejszą drużynę. Nikt nie wracał już myślami do poprzedniego fatalnego meczu, ale od początku można było zauważyć niewielkie zdenerwowanie i jakieś obawy zawodników przed meczem z Olimpią. Całe te nerwy Spartanie przenieśli na murawę i praktycznie przez 20min. nic innego nie robili tylko się bronili.
Drużyna Olimpii chciała najwyraźniej wygrać ten mecz już w pierwszych minutach tego spotkania, lecz gola dopiero strzelili w 20min. po błędzie golkipera Sparty. Ten gol spowodował, że Gospodarze lekko cofnęli się łapiąc drugi oddech a Sparta wreszcie mogła zacząć przeprowadzać jakieś kontry. Minutę później uśpiona czujność zespołu z Truskolas która przez 20min. atakowała zdobywając gola zostaje powalona na kolana przez Z.Bochenka i mecz rozpoczynał się teoretycznie od początku.
Olimpia nie potrafiła jednak ponownie rzucić się do ataku, dlatego widząc tą bezradność Spartanie coraz to śmielej atakowali bramkę przeciwnika. W 35min. N.Florek po długim rajdzie uderza z ostrego kąta mocno piłkę, a ta jak zaczarowana przelatuje pomiędzy bramkarzem a słupkiem. (1-2) Ostatnie 10min. pierwszej połowy nie wniosło żadnych zmian co do wyniku spotkania, a Spartanie grali mądrze w defensywie nie pozwalając zbliżyć się do bramki w której stał G.Pikuła.
Druga połowa była wyrównana, po jednej jak i po drugiej stronie mogliśmy zobaczyć wiele niewykorzystanych sytuacji podbramkowych, ale przede wszystkim trzeba pochwalić grę obrońców Sparty, która w łatwy sposób łapała w pułapki ofsajdowe przeciwnika. Gra się trochę zaostrzyła, a sędzia w samej drugiej połowie pokazał aż 6-żółtych kartek.
Pomimo doliczonego czasu, którego końca nie mogliśmy się doczekać drużyna z Truskolas nie potrafiła wyrównać tego spotkania, a Sparta z trzema pkt. zrobiła krok ku górze tabeli.
Podsumowując wszystkie mecze od początku tej rundy, drużynie z Nowej Wsi najwidoczniej lepiej się gra na wyjazdach niż u siebie.