Sparta - Start 2-0 (1-0) 18.10.2015r.
22.10.2015, 17:44
Aktualności
25 wyświetleń
Gdy mój występ ogląda bliska mi osoba, wtedy daję z siebie jeszcze więcej.
W niedzielę 18 października Spartanie podejmowali na własnym obiekcie Start Soborzyce- drużynę, która po 7-kolejce zajmowała 3-pozycję w tabeli. Widać, że Start przyjechał tu wygrać, a przynajmniej wywieź 1pkt., ale zespół z Nowej Wsi pomimo braku najlepszego snajpera nie pozwolił im na to.
W meczu tym wyróżniało się wielu zawodników Sparty, dlatego problemem będzie na pewno wytypowanie tego najlepszego.
Podopieczni W.Bodziachowskiego zagrali przede wszystkim mądrze w defensywie i chociaż goście kilkakrotnie zagrozili bramce w której stał Wojtek, to jednak nie udało im się trafić do siatki.
Po raz pierwszy w tej rundzie zagrał powracający z zagranicznych wojaży Marek Kasprzyk, dzięki któremu między innymi ta drużyna od początku tej rundy została wzmocniona i gra dużo lepiej. Marek pomimo tego, że nie pokazał w dzisiejszym meczu swoich wszystkich możliwości, to na pewno z meczu na mecz będzie grał coraz lepiej i będzie dużym wzmocnieniem dla drużyny.
Pierwszą bramkę dla Sparty zdobywa w 10min. Dawid Turek. To właśnie w tym zawodniku pokładamy nadzieję, że w niedługim czasie będzie mógł w 100% zastąpić Z.Bochenka (który co raz częściej ulega kontuzjom) i tak jak dzisiaj będzie strzelał dla nas bramki w kolejnej rundzie.
Mocno wzmocniona obrona Sparty w tej rundzie, dzisiaj pokazała jak należy się bronić i chociaż przeciwnik miał kilku bardzo szybkich ofensywnych graczy, cała piątka wraz z bramkarzem na czele grała świetnie.
Mecz oczywiście nie był łatwy, a przewaga tylko jednej bramki jak zwykle powodowała u wielu tzw. „gęsią skórkę”.
Cała ta nerwowa sytuacja trwała przez 63min. Dopiero w 73min po mocnym wykopnięciu Wojtka, piłka trafia ponownie pod nogi D.Turka, który po kilku metrowym rajdzie znów ogrywa obronę Startu i umieszcza futbolówkę w siatce (2-0).
Po tym golu widać było załamanie gości, którzy nie potrafili nic wskórać , a zmagania ich na boisku nie przynosiły efektów.
Kolejne, bardzo ważne 3pkt zostały w Nowej Wsi.
Nie omieszkam w swojej dzisiejszej wypowiedzi dołączyć kilka zdań na temat sędziego.
Zapewne gdybyśmy przegrali ten mecz, nie byłoby taktem o tym pisać, ale wygraliśmy- dlatego podzielę się z wami tą dygresją.
Reasumując całe widowisko- mieliśmy komplet kibiców, którzy jak zwykle zachowywali się nienagannie, dzięki czemu mecz mógł odbyć się w spokoju. Zapewne niektórzy dziwią się, że tak zacząłem ten wątek, bo przecież w Nowej Wsi zazwyczaj jest spokojnie na meczach.
Otóż po meczu, kiedy to wziąłem do rąk protokoły podpisane przez kierowników- ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem kilka negatywnych zdań na temat naszego boiska zapisanych w adnotacjach sędziego.
Sędzia oprócz zarzutów do ochrony i stref bezpieczeństwa, wymęczył jeszcze dwa ciekawe zdania odnoszące się do obiektu.
Pierwszy to taki, że "brakuje zabezpieczenia płyty boiska od linii bocznej po stronie asystenta A2".
Drugie natomiast rozbawiło mnie jeszcze bardziej : „ Brak zabezpieczonego przejścia do płyty boiska dla sędziów”.
Nie będę wypowiadał się na ten temat, bo wszyscy którzy widzieli nasz obiekt i mają porównanie z innymi boiskami w B, A, a nawet w wyższych ligach wyśmieją tego mądralę, który pewnie chciałby specjalny tunel, a może nawet specjalny parasol ochronny. Ciekawe tylko, od czego miałby go chronić- nie rozumiem?
W związku z powyższym powiadomiłem Podokręg i poprosiłem, aby tego Pana nam już więcej nie przysyłali, ponieważ się bardzo męczył, nie mówiąc już o stresie jaki przeżył podczas tego meczu. Najlepiej niech wysyłają go sędziować np. do Krasic, tam po takim opisie na długo zapomni o sędziowaniu.