Iskra Sparta 3-1 (1-0) 25.10.2015r.
04.11.2015, 08:32
Aktualności
24 wyświetleń
Mokrzesz jako jedyna drużyna w rundzie jesiennej pokonuje Spartę.
Ostatni mecz z Iskrą nie zapowiadał żadnej sensacji, tym bardziej, że Mokrzesz nie zadziwiała grą od początku tego sezonu.
Spartanie nie mogli narzekać na frekwencję, co prawda kilku zawodników miało problemy zdrowotne, które ciągną się już kilka tygodni, ale czy było to główną przyczyną tak słabo rozegranego meczu?
Po części na pewno, chociaż z przebiegu gry nie było tego widać. Błędy które popełniali nasi defensywni gracze były spowodowane raczej bezmyślnością i zlekceważeniem przeciwnika niż kontuzjami.
Z przebiegu spotkania, można pokusić się o jeden wniosek- Sparta grała w piłkę, a Iskra strzelała bramki.
Od samego początku Spartanie narzucili swoje tempo gry. Iskra nie mogła za wiele zdziałać, a swoją grę ograniczała tylko do obrony. Trzeba podkreślić, że golkiper gospodarzy w dzisiejszym meczu wyróżniał się zdecydowanie i chociaż wydawało się podczas rozgrzewki, że nie wiele miał do czynienia z łapaniem, to był to raczej zgubny tok myślenia. Pomimo tego, że Spartanie nie stworzyli sobie zbyt wiele sytuacji strzeleckich to jednak gdy taka się nadarzyła bramkarz Mokrzeszy wyrastał na drodze piłki jak zaczarowany.
Bramkę tracimy w 27min po tragicznym błędzie obrony. Nie była to jednak jeszcze jakaś katastrofa, ponieważ nie raz po takim przebiegu zdarzeń wychodziliśmy na prostą. Niestety pomimo wrzucenia drugiego biegu do końca pierwszej połowy nie zmieniło się nic na korzyść Sparty.
2 min. po rozpoczęciu drugiej połowy tracimy drugą bramkę i aż nie chciało się wierzyć, że jest to możliwe. Minuty upływały, a drużyna z Nowej Wsi nie potrafiła pokonać bramkarza Iskry.
W 66min. po kolejnym ataku wreszcie myli się obrona gospodarzy i fauluje w polu karnym naszego zawodnika. Jedenastkę na gol zamienia Z.Bochenek i zaczyna się coś wreszcie zmieniać.(2-1)
Przełamanie to jednak nie wyprowadziło z równowagi bramkarza z Mokrzeszy, który nadal łapał wszystko. W 71min. Mokrzesz stawia kropkę nad „i” udowadniając, że B-klasa jest nieobliczalna.(3-1)
Chwilę później Sparta ma koleją okazję zdobycia gola z karnego, lecz tym razem kolokwialnie mówiąc nasz snajper spudłował.
Żadnej z drużyn w tej rundzie nie udało się zachować czystego konta. Sparta wraz z Szarlejką zdobyły po 20pkt i są liderami grupy co na pewno przyda się w wiosennej walce o awans. Zapewne ani Soborzyce jak i Znicz Kłobuck nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, a pozostałe drużyny na pewno nie raz nas jeszcze zaskoczą. Zapowiada się bowiem ciekawa druga runda, aby była tylko bezkontuzyjna i bez niepotrzebnych zakłóceń.