Sparta - Polonia 1-1 (1-0) 15.05.2016r.
17.05.2016, 18:23
Aktualności
24 wyświetleń
Za nami mecz z Widzowem, który niespodziewanie zakończył się remisem 1:1.
Od pierwszej minuty gdzie zdobywamy bramkę, nikt by nawet przez chwilę nie pomyślał, że to spotkanie może zakończyć się inaczej niż wygrana Sparty. Niestety pozory często mylą, a ostatnie spotkania w których co prawda Spartanie wygrywali, nie wyglądały imponująco.
Od dłuższego czasu na zawodników Sparty ciąży presja, którą wywołuje nie tylko pozycja w tabeli, ale przeciwnicy, którzy bardziej są spragnieni ograć lidera i odebrać mu punkty.
Taką drużyną w tamtej rundzie była Mokrzesz, w tej co prawda jeszcze żadnej drużynie nie udało się pokonać Spartan, ale Polonii udało się odebrać 2pkt., co spowodowało małe zamieszanie. Prędzej czy później spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy i może nawet lepiej, że stało się to właśnie dzisiaj.
Bez względu na dzisiejszy wynik na mecz z Szarlejką pojedziemy bardziej zmotywowani, a remis spowodował że wypuściliśmy z płuc ogrom złego powietrza, które z meczu na mecz coraz mocniej przyduszało wszystkich zawodników Sparty. (a co będzie jak nie wygramy - nic)
Dodatkowym zastrzykiem energii będzie nowy nabytek w zespole Nowej Wsi – Daniel Kwasek. Temu kto gra długo w piłkę nie potrzeba przedstawiać tego zawodnika. Dla zainteresowanych przypomnimy tylko, że Daniel po kontuzji której doznał podczas jednego z meczów w 2012r -wtedy IV ligowej Uni Rędziny wyleczył już dawno kontuzję i zgodził się pomóc Spartanom w osiągnięciu celu jakim jest awans.
Wracając do dzisiejszego spotkania- chociaż najchętniej bym do niego nie wracał- był to najsłabszy mecz w wykonaniu naszej drużyny. Pomimo uzyskania w 1 min. prowadzenia (1:0 M.Kasprzyk) Spartanie grali bez pomysłu- byle do przodu i daleko, a piłka i tak wracała na ich połowę szybciej niż mogli się tego spodziewać. Dość chłodny dzień z jakim musieli zmierzyć się piłkarze na pewno w pierwszej połowie nie dokuczał naszemu golkiperowi, który miał sporo pracy. To na pewno nie był ten sam mecz, który graliśmy jako goście w Widzowie wygrywając łatwo 1:6. Był to mecz o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć.
Spartanie mają dużo nowych zawodników, którzy jeszcze do końca nie są ze sobą zgrani. To jest dobra drużyna, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby wygrywać nawet z najlepszymi w A-klasie. Głowa do góry Panowie, w ekstralidze też zdarzają się niespodzianki, a i zawodnicy tam grający mają czasami gorsze chwile.