W niedzielne popołudnie przy ulicy Lipowej w Nowej Wsi zagościło mnóstwo kibiców, którzy na pewno nie żałują tego, że przybyli na mecz pomiędzy beniaminkiem- Spartą, a kolejną drużyną, którą jeszcze niedawno nazywano faworytem tej rundy- Płomieniem Czarny Las.
Mecz naprawdę był na wysokim poziomie. Pomimo gorąca, jakie towarzyszyło w dniu dzisiejszym gra była bardzo szybka, składna, no i przede wszystkim mogliśmy obejrzeć, aż sześć bramek. Już przyzwyczailiśmy się to tego, że każda przeciwna drużyna od początku meczu chce pokazać nam swoją dominację na boisku. Podobnie było dzisiaj, lecz Spartanie mieli wszystko pod kontrolą, potwierdzając to w 20min. kiedy to K.Kuś grający dzisiaj napastnika ograł z łatwością obrońcę Płomienia przy linii bocznej, dośrodkowując piłkę w pole karne. Nadbiegający tam D.Zielonka dogrywa jeszcze piłkę do D.Kwaska, a ten ogrywając jeszcze jednego obrońcę uderza technicznie z dużego kąta, trafiając do siatki po wcześniejszym odbiciu się futbolówki od słupka. (1-0). Płomień przyjechał do Nowej Wsi ten mecz wygrać, dlatego po tym golu mogliśmy usłyszeć od siedzących z boku kibiców słowa „ teraz się zacznie dobry mecz” – i taki właśnie był. Drużyna z Czarnego Lasu napierała bardzo mocno, ale defensywa, którą od początku spotkania kierował nowy nabytek Sparty –Rafał Jędrysiak nie dawała gościom satysfakcji. Świetnie także spisywał się w dniu dzisiejszym Golkiper Sparty, który również nie dawał się pokonać. Ku zaskoczeniu wszystkich w 35min. kolejna kontra Sparty podniosła wszystkich kibiców z miejsc siedzących. D. Zielonka, który nie dostał szansy od trenera w poprzednim spotkaniu, chciał za wszelką cenę pokazać się z jak najlepszej strony. Zawodnik ten dwoił się i troił, dzięki czemu zalicza kolejną asystę w tym spotkaniu, a zdobywcą drugiego gola był N.Florek, grający zazwyczaj na pozycji obrońcy. (2-0) Entuzjazm kibiców był tak ogromny, że można było go usłyszeń w sąsiedniej miejscowości. Zaczęło robić się nerwowo. Płomień nie dowierzał temu, co widział, ale w żaden sposób nie potrafił poradzić sobie z beniaminkiem. Niestety nie wszystko wychodzi tak jak by się chciało. Pięć minut przed zejściem na przerwę D.Wojańczyk w polu karnym, zamiast w piłkę trafia w nogę przeciwnika- Sędzia bezwzględnie wskazuje na jedenastkę. Wszyscy wpatrzeni w bramkę oczekiwali jeszcze jakiegoś cudu, ale niestety ten prezent Płomień wykorzystał. (2-1) Druga połowa była bardzo podobna do pierwszej. Oby dwie drużyny walczyły jak gladiatorzy na arenie. Bezradna drużyna z Czarnego Lasu nie mając żadnej strategii do zdobycia gola z akcji próbowała przeróżnych cwaniackich zachowań, aby wymusić jakiś stały fragment, bądź też liczyła na kolejną pomyłkę Spartan. Pech chciał, że znów im się udało. W 75min. P. Ociepa uderza niefortunnie wysoko lecącą piłkę i podaje ją wprost pod nogi nadbiegającego do środka pola karnego, zawodnika z Czarnego Lasu. I w tym jak i w poprzednim przypadku W.Grzejda stojący pomiędzy słupkami, nie miał żadnych szans obrony. (2-2) Remis 15 min. przed zakończeniem podstawowego czasu gry nie napawał optymistycznie, ale przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. Pięć minut później D.Turek podaje prostopadłą piłkę do D.Sikorskiego, a ten umieszcza ją w siatce (3-2) Przewaga tej jeden bramki pozwoliła nam odetchnąć, ale nie na długo, bowiem kolejny prezent, jaki Spartanie dają Płomieniowi w postaci rzutu wolnego zamienia się w koszmar. (3-3) Do końca 6min. nie wiedząc ile doliczy czasu jeszcze sędzia. Na pewno nie można było popełnić kolejnego błędu i stracić bramkę w ostatnich minutach. Wszyscy już „oddychali rękawami”, ale grali do końca. Sędzia dolicza aż 4min. Na szczęście Spartanie wyciągnęli wnioski z ostatnich dwóch przegranych meczy i utrzymali remis do końca. Płomień nie był zadowolony z rezultatu, okazując to sędziom po gwizdku. Drużyna z Czarnego Lasu była oburzona, że sędzia nie podyktował rzutu karnego w końcówce spotkania. Czy było tam przewinienie naszego zawodnika zostawiam to waszym sugestiom. Jedno jest pewne. To Spartanie zdobywali dzisiaj pierwsi bramki, a Płomień musiał ich gonić pomimo tego, że był faworytem dzisiejszego spotkania. Trzeba również podkreślić, że to Sparta dzisiaj strzeliła 3 gole z wypracowanych akcji, a Płomień dostał dwa prezenty, oraz uzyskał jedno trafienie ze stałego fragmentu. Komu należało się bardziej zwycięstwo? Oceńcie sami.
Artykuł wyróżniony
Spartanie po ostatnich dwóch porażkach wyciągnęli wreszcie wnioski i rozegrali naprawdę dobre spotkanie.