Coraz lepiej.

Coraz lepiej.
Praktycznie w optymalnym składzie Spartanie zawitali do Lgoty chcąc wywalczyć kolejne 3.pkt.

Od samego początku mogliśmy zobaczyć dużo walki pomiędzy dwoma drużynami z lekką przewagą drużyny z Nowej Wsi. Co prawda Spartanie 3 min. po gwizdku mogli stracić już gola, ale niezawodny P.Kamiński wyratował drużynę z opresji.

Po upływie kolejnych 3min. tym razem Spartanie byli blisko zdobycia pierwszej bramki. K.Smolarek wraz z K.Kusiem dosyć mocno dali się we znaki Gospodarzom w polu karnym, ale skończyło się na słupku.

W 30min. Ci sami zawodnicy zafundowali nam kopie poprzedniej akcji, po której ewidentnie sędzia powinien uznać bramkę. Uderzona piłka z głowy przez K.Kusia odbija się od słupka przekraczając linie bramkową, ale sędzia tak jak niedawno podczas meczu naszej reprezentacji bramki nie uznaje.

Arbiter dzisiejszego spotkania pomimo że zrobiło się trochę nerwowo, nie chciał nikogo karać kartonikami, a wynik do przerwy nie uległ zmianie.

W drugiej połowie wchodzi D.Kwasek, który w 47 min. przejmuje piłkę w środku, kiwa dwóch zawodników Płomienia, gdzie następnie świetnie podaje do K.Smolarka. Krzysiek nie mógł tego zmarnować i w taki sposób obejmujemy prowadzenie (0-1)

W 50min. kolejny atak naszych zawodników w polu karnym gospodarzy i sędzia musiał tym razem odgwizdać przewinienie.

Karnego pewnie wykorzystuje D.Kwasek i przewaga Spartan zwiększa się już do dwóch bramek (0-2)

Po tej bramce zarysowuje się na boisku dosyć spora przewaga naszej drużyny, ale częste strzały okazują się nieskuteczne.

W 70min. sędzia najwyraźniej chciał ponownie trochę pomóc Gospodarzom i z niewyjaśnionych przyczyn wskazuje na 11-metr.

W bramce stał od początku dzisiaj G.Pikuła bowiem M.Ochocki nie czuł się najlepiej.

Po oddanym strzale piłka trafia w słupek, ale Grzegorz, który rzucił się we właściwą stronę nie pozwala drużynie z Lgoty na jej celne dobicie.

Zaraz po wznowieniu gry świetną sytuację ma ponownie K.Smolarek, który również trafia w słupek.

W zespole Sparty nastąpiły kolejne zmiany, a na boisko weszli kolejno: A. Dewódzki, J.Bobel, M.Urbański, oraz A. Ludwisiak.

Ten pierwszy nie musiał długo czekać, aby pokazać na co go stać. W 73min. próbował wykorzystać świetne dośrodkowanie składając się do strzału z tzw. nożyc, lecz będąc w powietrzu bramkarz odbiera mu możliwość oddania strzału faulując go. Niestety sędzia kolejny raz nie widzi, albo nie chce widzieć.

Chwilę później „Adi” nie daje za wygraną i po podaniu K.Smolarka zdobywa swojego upragnionego pierwszego w tym sezonie gola dla swojej drużyny. (0-3)

Z twarzy zawodników drużyny przeciwnej można było wyczytać już kapitulację, a do końca przecież było jeszcze 15min.

W 77min. D.Kwasek wyprowadza drużynę Lgoty całkowicie z równowagi stawiając „kropkę nad i”- Po przejęciu piłki w środku, ponownie ogrywa defensywę i ze stoickim spokojem uderza ją celnie blisko słupka. (0-4)

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.

Drużyna z Nowej Wsi zagrała dzisiaj dobre spotkanie i mimo, że wynik z pierwszej połowy nie odzwierciedlał faktycznie dobrej gry naszych zawodników, to i tak możemy być zadowoleni.