Zwycięstwo w strugach deszczu.

Zwycięstwo w strugach deszczu.
Spotkanie z drugą drużyną Truskolas nie rozpoczęło się po myśli Spartan. Już w 6min tracimy bramkę, a kolejne nie zapowiadały większych zmian na korzyść naszej drużyny.

Można było zauważyć, że dzisiejsza kapryśna aura, miała bynajmniej na początku bardziej negatywny wpływ na grę naszych zawodników, niż grę Gospodarzy.

Na szczęście z upływem dłuższego czasu, kiedy to zawodnicy byli już „przemoczeni do suchej nitki” i pogodzili się z dyskomfortem, zaczęli odważniej atakować bramkę przeciwnika. Jednak w pierwszej części tego spotkania Spartanie nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji i musieli schodzić do szatni ze spuszczonymi głowami.

W drugiej połowie na boisko trener A.Cichoń wprowadza D.Kwaska i D.Turka robiąc przy okazji małe roszady w ustawieniu, które poprawiły naszą grę.

W dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy Spartanie strzelają wyrównującego gola. Po silnie uderzonej piłce przez P.Ociepę piłka niefortunnie odbija się od głowy zawodnika z Truskolas lobując swojego bramkarza. (1-1)

Chwilę później pomimo nieustającego deszczu mogliśmy oglądać naprawdę ciekawe widowisko.

Olimpia wrzuciła drugi bieg, ale w żaden sposób nie potrafiła zaskoczyć naszego golkipera M.Ochockiego, dzięki przede wszystkim wyśmienitej grze naszej defensywy.

W kolejnych minutach to Spartanie przechylali szalę zwycięstwa w swoją stronę. Częste ataki na bramkę Truskolas powodowały, że Gospodarze tracili wiarę w zwycięstwo, a nawet utrzymanie remisu. Bronili się do 81min, ale w końcu pękli i oddali pole karne najpierw dwukrotnie w 81 i 85 min. Dawidowi Turkowi, który wpisuje się na listę strzelców dzięki asyście: Ł.Całusińskiego i M.Kasprzyka, a w 88min D.Kwaskowi po asyście K.Smolarka.

Marka Kasprzyka dzisiejszy występ był pierwszym testem po operacji stopy i wszystko wskazuje na to, że nasz świeżo upieczony kierownik drużyny wraca do formy, co będzie kolejnym wzmocnieniem drużyny.

Podsumowując dzisiejszy występ naszych piłkarzy można przyznać, że drużyna która niedawno walczyła o utrzymanie w A-klasie, to nie jest już ta sama drużyna- w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

Zespół z Nowej Wsi nabrał pewności siebie pokonując po drodze wszystkie słabości. Powróciło wzajemne zaufanie, integracja i gra zespołowa, którą mamy nadzieję, że pozostanie z nami jak najdłużej- nawet wtedy, gdy trafimy na lepszego przeciwnika od nas.