Za nami dwa kolejne spotkania rundy drugiej, a w zasadzie to jedno, ponieważ Płomień Lgota nie dojechali do Nowej Wsi tłumacząc swoją nieobecność chwilową niedyspozycją zawodników.
W poprzedniej kolejce Spartanie pojechali do Krasic gdzie zdobyli 3pkt. choć jak wszyscy wiedzą, na tym terenie wywalczyć chociażby 1pkt jest bardzo trudno.
Drużyna z Nowej Wsi rozpoczęła to spotkanie odważnie i od samego początku narzuciła Gospodarzom swój rytm gry.
Już w 5min D.Witkowski pokonał bramkarza z Krasic lobem praktycznie z połowy boiska, co skutkowało dużo łatwiejszą grę w kolejnych minutach- przynajmniej pod względem psychicznym.
Ta przewaga powodowała, że pomimo ciężkiej murawy na której nie dało się przewidzieć lotu piłki, Spartanie grali wyjątkowo pewnie i spokojnie kontrolując całą grę. Cała ta konsekwencja rodziła kolejne sytuacje podbramkowe, które zagrażały zespołowi z Krasic. Jedną z takich sytuacji która zakończyła się kolejną bramką mogliśmy zobaczyć w 25min. gdzie po asyście K.Kusia D. Turek podwyższa wynik na 0:2.
Z upływem kolejnych minut Spartanie nie oddawali inicjatywy chcąc uzyskać jak najlepszy wynik do przerwy, lecz skuteczna obrona Krasic nie dała się już zaskoczyć.
W drugiej połowie walka się wyrównała, a Biała Gwiazda postawiła na grę bardziej ofensywną i duży pressing, co w konsekwencji dało Gospodarzom bramkę kontaktową.( 1-2) Po utracie gola w szeregach Sparty pojawiła się lekka nerwowość, którą wzmagali skutecznie dodatkowo kibice Krasic. Na szczęście udało się na czas zapanować nad złymi emocjami i gra wróciła do normalności. Drużyna Sparty jednak podupadła trochę na siłach i więcej zaczęła się bronić niż atakować. Pomimo dwóch zawodników rezerwowych którymi dysponowała w dniu dzisiejszym drużyna z Nowej Wsi, nadal są braki spowodowane kontuzjami, co w konsekwencji przekłada się na walkę w drugiej połowie.
Na szczęście udało się utrzymać przewagę bramkową i zawodnicy pod wodzą A. Cichonia mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
6pkt po meczach z Krasicami i Lgotą