Kolejne cenne 3pkt wędrują do Nowej Wsi.

Kolejne cenne 3pkt wędrują do Nowej Wsi.
Do walki o kolejne 3pkt w Lgocie Małej odliczyło się 20 zawodników Sparty. Mecz zapowiadał się dosyć ciekawie, bowiem w zespole Płomienia również mogliśmy ujrzeć nowych zawodników, a w dodatku mecz odbywał się na boisku przeciwnika, co dawało im lekką przewagę. Spartanie natomiast jako lider grupy ze swoją wspaniałą frekwencją, wierzyli w swoją moc która prowadzi ich od początku tego sezonu i nie dopuszczali nawet myśli, że ten mecz może skończyć się dla nich porażką. Oczywiście każdego przeciwnika traktują indywidualnie, ale żadnego nie lekceważą i podchodzą do każdego spotkania bardzo skupieni.
W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany, a sytuacje podbramkowe były zagrożeniem dla jednych jak i drugich.
Jako pierwsi którzy mogli wyjść na prowadzenie był zespół z Nowej Wsi. W 25min. strzał D.Turka wybija dosłownie z linii bramkowej zawodnik Płomienia.
Kopię powyższego mogliśmy zobaczyć 10min. później, lecz tym razem to M.Kasprzyk ratuje nasz zespół od utraty gola.
Te i inne dogodne sytuacje kończyły się jednak tylko skokiem adrenaliny, za co chyba najbardziej kochamy ten sport.
Przewaga jednego z zespołów zauważalna była dopiero po rozpoczęciu drugiej połowy.
W 60min. celny strzał do siatki A.Dewódzkiego mógł potwierdzić naszą przewagę, lecz okazał się radością przedwczesną bowiem zawodnik ten był na pozycji spalonej. Minutę później ten sam zawodnik miał kolejną okazję, ale bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć. Po kolejnych 2 min. świetne dośrodkowanie D. Turka w pole karne, ale „Adiemu” brakuje dosłownie milimetrów.
Adrian Dewódzki jest zawodnikiem Sparty od dwóch sezonów, miał swoje lepsze jak i gorsze mecze. Ten dzisiejszy był jego pierwszym w tym sezonie, ale wchodząc na boisko w 45min. za K.Warzyszyńskiego było widać, że chciał być za wszelką cenę bohaterem dzisiejszego meczu.
„Adi” biegał dosłownie wszędzie tak, że defensywie Płomienia zakręciło się w głowie. W 65min. postanowił jednak podać do D.Turka i się zaczęło. (0-1)
Piszemy „zaczęło” ponieważ ten gol spowodował, że Sparta przejęła całkowitą kontrolę nad grą i bombardowała bramkę przeciwnika bez przerwy.
Oczywiście nie wszystkie strzały wchodziły, ale akcje przeprowadzane przez zespół Sparty były dla widzów bardzo ekscytujące. Dwie minuty po uzyskaniu prowadzenia bliski zdobycia kolejnej bramki był K.Kuś.
Defensywa gospodarzy na czele z bramkarzem mocno się pogubiła i popełniała dużo błędów. Jeden z nich szybko wykorzystał „Adi”. Po złym wykopnięciu piłki przez bramkarza i zagapieniu się obrońcy Adrian przejmuje piłkę i mamy (0-2)
W 73min. znów świetnie spisujący się dzisiaj „Adi” ogrywa defensywę, wpada w pole karne i….. no właśnie- wszyscy myśleli że odda strzał, ale on chyba nie do końca czuł się pewny i wolał podać- tym bardziej że obok ujrzał nadbiegającego najlepszego snajpera Sparty D.Turka, a Dawid takich sytuacji nie marnuje. (0-3)

Kilka minut później K.Kopaczewski strzela blisko lewego słupka pustej bramki, ale pustej tylko teoretycznie, bowiem jak spod ziemi wyrósł obrońca Płomienia wybijając piłkę w ostatniej chwili.

Mecz zakończył się wygraną naszej drużyny i pomimo oddania dwóch celnych strzałów przez D.Turka na miano „bohatera” zasłużył w dniu dzisiejszym Adrian Dewódzki. Dzisiejszą aktywnością na pewno podbił serca kibiców, jak również został odebrany pozytywnie przez trenera.