Artykuł wyróżniony
Koniec liderowania.
W minioną niedzielę Sparta gościła na boisku w Gminie Kłomnice, gdzie o punkty rywalizowała z najtrudniejszym dotychczas przeciwnikiem.
Mecz rozpoczął się spokojnie, żadna z drużyn nie próbowała na szybko zdobyć gola. Obydwie drużyny doskonale zdawały sobie sprawę, o co toczyła się gra, i jak ważne są punkty w tym spotkaniu.
Jak każdy wie, Gmina posiada dwie seniorskie drużyny i często korzysta z zawodników, którzy na co dzień grają w lidze okręgowej.
Sparta jadąc na to spotkanie zdawała sobie sprawę z tego, ale chcąc wejść do A-klasy, a później się w niej utrzymać muszą stawić czoła takim trudnością, bowiem z początkiem nowego sezonu do A-klasy spadnie trochę więcej drużyn, które dzisiaj grają właśnie w lidze okręgowej.
Wchodząc na boisko Spartanie postanowili grać, a nie zajmować się wyliczaniem zawodników z okręgówki, dzięki czemu mecz, w którym było dużo walki, oglądało się bardzo przyjemnie.
Zdeterminowani i spragnieni zwycięstwa jedni jak i drudzy nie dawali po sobie poznać strachu, niemniej jednak grali z większym dystansem i asekuracją.
Po 32-minutach gry, defensywa Sparty popełnia błąd i pozwala oddać strzał zza 16-metra zawodnikowi Gminy, któremu świetnie usiadła piłka na nodze. Niestety stojący w bramce B.Borek nie był w stanie wyciągnąć tej piłki (1-0).
Po tej bramce mecz nam się trochę ożywił, a Spartanie więcej stwarzali sobie sytuacji podbramkowych.
10 min później K.Mędrek podczas wykonywania rzutu rożnego wrzuca piłkę w pole karne, gdzie strąca ją D.Turek i kieruje w stronę bramki. Stojący obrońca Gminy przy linii bramkowej źle oblicza kroki i dobija futbolówkę (1-1).
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak i pierwsza, jednak z upływem czasu nerwy puszczały powoli jednym jak i drugim.
W 59-min. kolejny błąd popełniają Spartanie i B.Borek musiał piłkę wyciągać z siatki po raz drugi (2-1).
Po tym golu, Spartanie za wszelką cenę chcieli doprowadzić do remisu, lecz obrona gospodarzy zbyt szczelnie pilnowała swojej bramki.
Do kuriozalnej sytuacji doszło w 74-min, gdzie drużyna Gminy podczas kontry zostaje zatrzymana przed polem karnym faulem taktycznym. Nie był to faul zagrażający zdrowiu, lecz zawodnika Gminy mocno to wyprowadziło z równowagi. Wstał na nogi i całym pędem rzucił się w kierunku obrońcy Sparty powalając go na ziemię niczym w walkach wrestling.
Beznadziejne zachowanie zaskoczyło nawet kibiców gospodarzy, którzy nie bali się skomentować ten incydent.
Najprawdopodobniej zawodnik ten, chciał za wszelką cenę zdobyć hattricka, a uniemożliwienie mu tego doprowadziło do frustracji i głupiego zachowania.
Przypatrując się jednak statystykom i karom nałożonym ostatnio na zawodników Gminy nie powinniśmy się dziwić, a jednocześnie cieszyć, że nikogo nie musieli odwozić karetką.
Takiego zachowania nie mógł zaakceptować także sędzia, który wyciągnął czerwony kartonik i pozwolił zawodnikowi opuścić w spokoju boisko.
Niestety ostatnie 15-min pomimo gry w przewadze Drużyna z Nowej Wsi nie potrafiła wykorzystać. Świetnie grająca w całym meczu defensywa Gminy wzmocniła jeszcze bardziej na koniec linię obrony, aby zapobiec ewentualnym zagrożeniom.
W doliczonym czasie bardzo blisko strzelenia bramki wyrównującej był D.Małota, ale i jemu, a także najlepszemu snajperowi D.Turkowi nie udało się pokonać ponownie bramkarza z Kłomnic.
Ostatni mecz, w którym Spartanie ponieśli porażkę odbył się 19 maja 2018r. ze Startem Soborzyce. Nie dużo brakło abyśmy pokonali barierę rocznego utrzymania gry bez przegranej. Oczywiście ten wynik również zapiszemy w naszej historii i będzie teraz stanowił naszą granicę, którą może kiedyś uda się pokonać.
Niestety, wraz z przerwaniem dobrej passy tracimy również pozycję lidera, którą także długo utrzymywaliśmy.
Każda przegrana uczy nas w jakiś sposób pokory, ale przede wszystkim uświadamia nam i przypomina, że jesteśmy tylko ludźmi, a nie robotami zaprogramowanymi na zwycięstwo.
Jeśli mieliśmy przegrać to właśnie dzisiaj, chociaż jest co najmniej jeszcze dwóch przeciwników, którzy łatwo skóry Sparcie nie oddadzą- i za to kochamy ten sport.