Artykuł wyróżniony
Szybki powrót Sparty na odpowiednie tory.
Po przegranym meczu w Kłomnicach wszyscy mieliśmy małego „doła”, ale na szczęście jedna przegrana nie przekreśla naszego awansu.
Mecz z Olimpią miał być tym łatwiejszym, który ponownie zmotywuje drużynę P. Zroślaka do kontynuacji zwycięstw.
Niestety pierwsza połowa pokazała, że myślami jeszcze jesteśmy w Kłomnicach i niespodziewanie drużyna z Nowej Wsi schodziła na przerwę, jako przegrana. (0-1)
Przegrana, nie znaczy beznadziejna, bowiem Spartanie grali na wysokim poziomie, lecz to Olimpia okazała się skuteczniejsza strzelając bramkę w 36min.
Na szczęście druga odsłona ukazała nam nie tylko świetnie spisującą się w polu drużynę Sparty, ale także dużo bardziej skuteczniejszą.
Niespełna dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy duet Mędrek-Turek dali wiarę swoim kibicom, że nie na darmo przyszli obejrzeć to widowisko. Po 47min. kibice znów poczuli powiew zwycięstwa, a zawodnicy chyba na dobre zapomnieli o poprzedniej porażce.
I tak właśnie było, ponieważ Spartanie całkowicie zdominowali drużynę gości w drugiej połowie nie dając im żadnej szansy, ani nawet myśli, że mogą pokonać gospodarzy.
Przez kolejne 20min Olimpia próbowała jeszcze zaskoczyć naszego golkipera G.Pikuła, ale wszystkie ataki były nieudane.
W 67min. kolejny świetny duet Smykalski-Małota pokazali nam odrobinę dobrego futbolu i mieliśmy już 2-1.
Drużyna z Truskolas nie miała najwyraźniej już sił, ani chyba chęci do dalszej gry cofając się w swoje pole karne.
Wyglądało to naprawdę trochę dziwnie, ale Olimpia tak jakby straciła wiarę, że uda im się trafić do bramki Sparty i ustawiła mur chyba tylko po to, aby nie przegrać za wysoko.
Spartanie widząc bezradność przeciwnika coraz mocniej nacierała na ich bramkę i gdyby skuteczność była trochę lepsza to moglibyśmy być świadkami prawdziwego pogromu.
W 78 min kolejny, nieco starszy duet Kuś-Kopaczewski meldują trenerowi wykonanie zadania. (3-1)
2 min po uzyskaniu trzeciego gola na boisku mogliśmy zobaczyć samego trenera. Oczywiście jak przystało na dobrze wytrenowaną drużynę, Spartanie nie pozostawili swojego szefa bez szans na oddanie celnego strzału. W 83min. D.Małota dojrzał nadbiegającego w pole karne P.Zroślaka i dokładnym podaniem umożliwił zdobycie trenerowi czwartej bramki.
Kilka minut po zakończeniu meczu dowiedzieliśmy się, że Gmina Kłomnice nie znalazła sposobu na pokonanie Białej Gwiazdy, co oznaczało dla naszej drużyny powrót na czubek tabeli.
W dalszym ciągu pomiędzy Spartą a drużyną Gminy i Krasic jest bardzo ciasno i pomimo dużej wiary w naszą drużynę nie możemy jeszcze się cieszyć.
Kolejny mecz nie będzie łatwy, ale najważniejsze, że drużyna z Nowej Wsi potrafiła szybko pozbierać się po porażce i znów wraca na odpowiednie tory.