Sprawiedliwości stało się zadość.

Sprawiedliwości stało się zadość.
    Witamy po dłuższej przerwie wszystkich sympatyków naszego klubu. W związku z tym, że odzyskaliśmy wiarę w sprawiedliwość, postanowiliśmy wznowić naszego bloga i napisać klika słów.     Zaczniemy może od tego, że po bardzo długim oczekiwaniu otrzymaliśmy wreszcie pozytywne orzeczenie II instancji, czyli Związkowej Komisji Odwoławczej Śląskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie postanowienia ukarania nas walkowerem w meczu z Płomieniem Częstochowa w dniu 15 sierpnia 2020r. przez organ I instancji w Częstochowie. Zanim przejdziemy jednak do streszczenia tej kontrowersyjnej sprawy, pragniemy nadmienić, że kierujemy te słowa do Państwa, abyście nie popełnili podobnych błędów, które będą Was później kosztowały dużo nerwów, sporów i pomówień. Niemniej jednak, robimy to dlatego, ponieważ przez okres ponad dwóch miesięcy czuliśmy się oszukani pod względem finansowym, ale także dlatego, że zostaliśmy pozbawieni godności i zaufania.    Jak czytamy w orzeczeniu- „Związkowa Komisja Odwoławcza stwierdza, że organ I instancji dokonał wadliwej oceny prawnej materiału dowodowego i błędnie zinterpretował przepisy Regulaminu Ramowego Rozgrywek ” co tak naprawdę wpłynęło negatywnie na działalność naszego klubu. I nie są to słowa, które można nazywać przesadą. Oczywiście dochodzą do nas głosy, że się czepiamy jednego meczu, a przegrywamy 7 i że tak zajmujemy ostatnią pozycję w tabeli. Nie zaprzeczamy, że ta runda nie należała do udanych, ale do tych porażek i całego naszego kryzysu przyczynił się również organ wydający to orzeczenie. Osoby, które prowadzą kluby doskonale wiedzą o czym piszemy i w jaki sposób takie negatywne, a przede wszystkim niedbałe decyzje mogą wpływać na drużynę. W dniu 21.08.2020.r w ogłoszeniu komunikatu przez Komisję ds. Rozgrywek i Komisję ds. Dyscypliny Podokręgu Częstochowa ukarano nas walkowerem w meczu z Płomieniem Częstochowa (1:0) z powodu nieopłacenia 4-zółtej kartki za jednego z zawodników, który został ukarany w ostatnim meczu pierwszej rundy 2019r. Jak doskonale pamiętamy druga runda nie odbyła się ze względu na wybuch pandemii covid 19. W związku z powyższym nie odbyły się mecze i nasz zawodnik, który według regulaminu powinien pauzować w pierwszym meczu drugiej rundy, kary nie odbył. Oczywiście w Regulaminie RR jest zapis, w którym uwzględniono taką ewentualność i w takim przypadku klub nasz powinien wpłacić karę w wysokości 80zł. Niestety organ, który uchwala uchwały zapomniał sprecyzować tego zapisu, i nie uwzględnił dat. Oczywiście od iks czasu przyjęło się, że wszelkie opłaty powinny być uregulowane przed rozpoczęciem pierwszego meczu, czego oczywiście nasz klub skrupulatnie się trzyma. Przed rozpoczęciem nowego sezonu dokonaliśmy opłaty w wysokości 500zł na poczet żółtych kartek i byliśmy przekonani, że kara zostanie potrącona właśnie z tej puli. Niestety, jak nas poinformował Kierownik Biura ZPN w Częstochowie, wpłatę powinniśmy dokonać osobno, bo system nie rozpoznaje wpłat, co nas bardzo zdziwiło. Pominiemy już opis z posiedzenia pierwszej Komisji ds. Rozgrywek, na której przedstawiliśmy argumenty, które powinny być jasne dla osób, zajmujących się tym na co dzień, tym bardziej, że wystarczyło zadzwonić do wyższej instancji i dopytać, jeśli komisja miała dylemat. Niestety nie zrobili tego, ponieważ najprawdopodobniej komuś bardzo zależało na tym, aby nas ukarać. Niestety ktoś nie wziął pod uwagę tego, że będziemy się odwoływać, ponieważ doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że mamy rację. Oczywiście zaraz po komunikacie napisaliśmy odwołanie, a dodatkowo oddaliśmy sprawę w ręce pełnomocnika, którym ustanowiliśmy Kancelarię Prawną Mecenasa M.Turka. (link do strony kancelarii w razie podobnych spraw z ZPN-ami https://www.mariusz.turek.pl/ ) W między czasie dowiadywaliśmy się od wielu osób, jakim to jesteśmy niezorganizowanym klubem i jak chcemy oszukiwać nie przestrzegając regulaminu. Chcemy również nadmienić, że CzZPN nie rozliczył się z nami z środków finansowych wpłacanych za sędziowanie meczy. Z wpłat jasno wynika, że mamy nadpłatę pozostawioną na koncie ZPN, lecz Podokręg w Częstochowie na zapytanie e-mail z dnia 24.08.2020r. o przesłanie rozliczenia się z naszym klubem, do dzisiaj nie potrafił nam na nie odpowiedzieć. Swoją drogą powinni zatrudnić więcej osób do biura obsługi, skoro jeden człowiek nie potrafi tego ogarnąć. W każdym bądź razie zwyczajem lat poprzednich pozostawione środki na koncie ZPN z tytułu wpłat za sędziowanie trafiały zawsze do puli, z której opłacane były żółte kartki, -ale najwyraźniej nadwyżka Sparty gdzieś się zapodziała. Nie będziemy również dzisiaj pisać o uchwale 73/20/Z Zarządu Śląskiego Związku Piłki Nożnej, która dla wielu działaczy sportowych była bardzo dużym zaskoczeniem uważając, że uchwała ta ma się nijak do Art.86 Statutu PZPN. Warto jednak zapoznać się z tym artykułem i uchwałą i zadać sobie pytanie czy jest to w porządku wobec osób, które były ukarane żółtymi kartkami. Wracając do sprawy- mamy prawo być zbulwersowani takim przebiegiem wydarzeń, a długość czasu, w jakim rozpatrywana była nasza sprawa zdziwiła samego prawnika. Jedno jest pewne. W Związkowej Komisji Odwoławczej Śląskiego Związku Piłki Nożnej zasiadają jednak osoby, którym można zaufać. Osoby, które znają się na przepisach i potrafią interpretować zapis uchwał. Szkoda tylko, że tak słabo wyszkolili pracownika częstochowskiego biura, dlatego apelujemy do wszystkich- miejcie się na baczności, bowiem nie wiadomo, kiedy przyjdzie na Was czas. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie sprawy idzie załatwić prosto od ręki, są też takie, na które nie ma prostych odpowiedzi, bowiem statut czy uchwały nie uwzględniają często dokładnych zapisów, ale pamiętajmy, że osoby pracujące w klubach sportowych wykonują tą prace za darmo, poświęcając swój cenny czas, który mogliby spędzić z rodziną lub na innych przyjemnościach, dlatego ZPN powinien dwa razy zastanowić się nad decyzją, zanim podejmie się podobnych, krzywdząc w ten sposób działaczy i piłkarzy. Nie chcemy żadnej wojny na linii Podokręg- Sparta, chociaż większość mówi nam, że powinniśmy się liczyć z odwetem. Jeśli jest to prawda to nie ukrywamy, że pomożemy takim osobom się rozsławić na wzór tych świń, które wtargnęły nam na boisko. Mamy jednak nadzieję, że było to tylko zaniedbanie ze strony biura CzZPN i usłyszymy lub przeczytamy słowo „Przepraszam”. Pragniemy również wydać oświadczenie, że nigdy nie byliśmy nastawieni wrogo do działaczy i zawodników Gromu Miedzno. Wszystkie negatywne opinie, które słyszeliście były prowokacją i kłamstwem i nie mają nic wspólnego z tym, co się wydarzyło. Niemniej jednak jesteśmy zdania, że pracownik biura nie powinien rozliczać grupy, w której sam jest działaczem klubowym. Nie jest to do końca sprawiedliwe i może w dużym stopniu powodować nieobiektywne spojrzenie na konkurencję, przez co z kolei powodować takie przypadki, z którym spotkał się nasz klub.