Artykuł wyróżniony
Co to było? Spartanie rozbici przez Naprzód Ostrowy
Mecz z Naprzodem Ostrowy w 7. kolejce Spartanie będą chcieli jak najszybciej wyrzucić z pamięci. Trudno wskazać zawodnika, który mógłby zasłużyć na wyróżnienie – cała drużyna z Nowej Wsi zagrała poniżej oczekiwań, a błędy mnożyły się w każdej formacji. Brak dokładności w przyjęciu i podaniach, proste pomyłki w defensywie oraz brak konsekwencji w grze sprawiły, że gospodarze doznali dotkliwej porażki.
Naprzód bezlitośnie wykorzystywał każdy błąd. Już w 5. minucie po rzucie rożnym nieupilnowany zawodnik gości otworzył wynik spotkania (0:1). Chwilę później, w 18. minucie, szybka i prosta akcja rywali zakończyła się kolejnym trafieniem (0:2). Zanim gospodarze zdążyli się otrząsnąć, na tablicy widniało już 0:3. Defensywa Sparty była bezradna wobec prostych, długich podań kierowanych do napastnika Naprzodu, który raz po raz sprawiał jej ogromne trudności
Druga połowa nie przyniosła przełomu. Choć Naprzód nie atakował już z takim impetem, to wciąż kontrolował przebieg gry i dołożył czwartą bramkę. Jedynym pozytywnym akcentem po stronie gospodarzy było trafienie Yehora Antoniuka w 56. minucie, który zdołał przełamać szczelną obronę rywali i zdobyć honorowego gola (1:4). Niestety, był to tylko gol na otarcie łez.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:4 i trudno mówić o jakichkolwiek pozytywach. To była porażka całej drużyny – zabrakło zarówno indywidualnych błysków, jak i zespołowej odpowiedzialności.
Jedno jest pewne – jeśli Spartanie nie wyciągną wniosków, to w kolejnym meczu na trudnym, sztucznym boisku Ajaksu może czekać ich jeszcze poważniejsza lekcja futbolu.