Dwie porażki z rzędu. Sparta bez punktów po 8 i 9 kolejce

Dwie porażki z rzędu. Sparta bez punktów po 8 i 9 kolejce

Za nami kolejne dwa spotkania i niestety oba zakończyły się bez punktów dla Sparty.

8. kolejka – Ajax Częstochowa – Sparta Nowa Wieś 3:1
Mecz rozgrywany był na specyficznym, sztucznym boisku w Ajaksie. Pierwsza połowa była wyrównana i zakończyła się bezbramkowym remisem. W 20. minucie pechowo boisko musiał opuścić Danylo Kozhan, który doznał poważnej kontuzji. Dodatkowo Spartanie zagrali bez nominalnego stopera, co zmusiło trenera do kolejnych roszad w defensywie. Pomimo tego linia obrony radziła sobie całkiem nieźle w pierwszej części gry.

W drugiej połowie Spartanie rozpoczęli od mocnego uderzenia – w 49. minucie bramkarza gospodarzy pokonał Yehor Antoniuk, dając nadzieję na korzystny wynik. Niestety radość nie trwała długo – już w 57. minucie Ajax doprowadził do wyrównania, a potem przejął pełną kontrolę nad meczem. Gospodarze wykorzystali błędy w ustawieniu i niepewność w szeregach Sparty, zdobywając kolejne dwa gole. Mecz, który wydawał się do wygrania, wymknął się z rąk – głównie przez brak chłodnej głowy i liczne decyzje arbitra, które tylko potęgowały frustrację zawodników z Nowej Wsi.

9. kolejka – Sparta Nowa Wieś – Alkas Aleksandria 0:5
Spotkanie z Alksem Aleksandria okazało się jednym z najsłabszych w wykonaniu Sparty w tym sezonie. Choć jeszcze niedawno w meczu sparingowym z tym samym rywalem drużyna z Nowej Wsi odniosła zwycięstwo, tym razem scenariusz był zupełnie inny. Alkas, będący ostatnio w bardzo dobrej formie (zwycięstwo z Rzekami i remis z Liderem), przyjechał do Nowej Wsi pewny siebie i udowodnił, że nie był to przypadek.

Spartanie zagrali poniżej oczekiwań – w całym meczu oddali zaledwie kilka niegroźnych strzałów. Goście natomiast od początku kontrolowali przebieg gry, a pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się już w 16. minucie, gdy po kontrze mogli objąć prowadzenie. Wówczas uratował nas jeszcze Maciej Leśkiewicz. Jednak kolejne błędy w obronie były już bezlitośnie wykorzystywane. W 26. minucie nieporozumienie na lewej stronie defensywy zakończyło się utratą pierwszej bramki, a zaledwie trzy minuty później po indywidualnym błędzie kolejnego obrońcy zrobiło się już 0:2.

Po przerwie Spartanie próbowali coś zmienić, ale to Alkas trafiał dalej. W 47. i 56. minucie goście skutecznie egzekwowali stałe fragmenty gry, a w 69. minucie przypieczętowali zwycięstwo pięknym strzałem z dystansu. Trzeba dodać, że od 44. minuty Sparta grała w osłabieniu, co utrudniło walkę o korzystny wynik.

Dodatkowo nasz bramkarz – Maciej Leśkiewicz – już podczas rozgrzewki nabawił się bolesnego urazu żeber, co z pewnością miało wpływ na jego dyspozycję. Mimo to ciężko szukać usprawiedliwień – zespół z Nowej Wsi w tym spotkaniu wyglądał bez energii, pomysłu i wiary we własne możliwości.