Sparta się rozpędza, Kaczmar przejmuje koronę króla strzelców

Sparta się rozpędza, Kaczmar przejmuje koronę króla strzelców

Układ terminarza sprawił, że Spartanie po raz drugi z rzędu mogli zagrać przed własną publicznością, ponownie wykorzystując atut własnego boiska, pokonując rywala 3:0! Tym razem ofiarą naszej drużyny padł Piast Lubojna, który już podczas inauguracji sezonu napsuł nam sporo krwi, odbierając dwa punkty po remisie 2:2.

Tamto spotkanie chcielibyśmy jak najszybciej wymazać z pamięci, ale w niedzielne popołudnie Piast znów przypomniał nam, że gra przeciwko tej drużynie nie należy do najłatwiejszych – nawet na własnym terenie.

Pierwsza połowa bez przełamania

Od początku kontrolowaliśmy przebieg spotkania, jednak długo nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na defensywę gości. Nasze akcje często zapowiadały się obiecująco, ale ich finał następował zazwyczaj w okolicach szesnastego metra. Brakowało konkretów, a próby pokonania bramkarza Piasta nie przynosiły oczekiwanego efektu.

Statystyki również nie wyglądały imponująco. Oddaliśmy sześć strzałów, w tym jeden zakończony trafieniem w słupek. Złośliwi mogliby powiedzieć, że niektóre z tych uderzeń bardziej przypominały podania do bramkarza niż próby zdobycia gola.

Najciekawszym uderzeniem popisał się sam trener P. Zroślak, który z rzutu wolnego posłał podkręconą piłkę w kierunku bramki. Niestety, strzał okazał się zbyt słaby, by zaskoczyć golkipera gości.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a na trybunach zapewne niejednemu kibicowi przemknęła przez głowę myśl: czy czeka nas powtórka z Lubojny?

Na szczęście po przerwie Sparta pokazała zupełnie inne oblicze.

Zmiany, które odmieniły spotkanie

Jednym z kluczowych momentów okazało się wejście od początku drugiej połowy O. Fedotkina. Już cztery minuty później zawodnik ten zanotował asystę przy trafieniu naszego najlepszego snajpera, Jakuba Kaczmarka.

A sam gol? Prawdziwa ozdoba spotkania! Kaczmar zdecydował się na uderzenie z przewrotki i popisał się efektownym trafieniem, którego nie powstydziłyby się znacznie wyższe ligi. Tydzień temu zachwycaliśmy się bramką Ivana Capeliuseca w meczu z Gromem Miedźno, a teraz Kuba postanowił odpowiedzieć własną kandydaturą do miana gola sezonu. Ostateczny werdykt pozostawiamy oczywiście kibicom!

Bramka na 1:0 wyraźnie rozluźniła naszą drużynę. Sparta zaczęła grać odważniej, płynniej i coraz bardziej przypominała zespół, który jeszcze niedawno rywalizował w A-klasie.

Osiem minut później było już 2:0! Tym razem znakomitym podaniem popisał się I. Capeliusec, a O. Fedotkin uderzył z pierwszej piłki i pokonał bramkarza Piasta. Zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę – Fedotkin najpierw obsłużył podaniem Kaczmarka, a chwilę później sam wpisał się na listę strzelców.

Po drugim golu spotkanie zrobiło się bardziej zacięte. Piast próbował jeszcze wrócić do gry, ale Sparta skutecznie ograniczała jego możliwości, zmuszając gości do skupienia się na defensywie.

Kaczmar królem strzelców? Na razie liderem!

Kuba Kaczmarek miał jednak tego dnia jeszcze jedno zadanie do wykonania. Nie chodziło wyłącznie o zwycięstwo drużyny – nasz napastnik walczył również o pozycję lidera klasyfikacji strzelców B-klasy.

Do osiągnięcia celu potrzebował kolejnego trafienia. I oczywiście dopiął swego!

Po podaniu J. Frydrycha w 80min. Kaczmar znalazł się sam na sam z bramkarzem Piasta i pewnie wykorzystał okazję, zdobywając swoją jedenastą bramkę w ligowych rozgrywkach. Tym samym objął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców naszej grupy, wyprzedzając dotychczasowego lidera, Borysa Dawidowskiego ze Stradomia.

Kuba miał jeszcze szansę na kolejne trafienie, ale tym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Ostatecznie Sparta wygrała 3:0, a Kaczmarek dopisał do swojego dorobku dwa gole. Po bezbarwnej pierwszej połowie druga odsłona przyniosła nam nie tylko pewne zwycięstwo, ale również dwie efektowne akcje i zmianę lidera klasyfikacji strzelców.

Przed nami starcie ze Stradomiem!

Za tydzień czeka nas prawdopodobnie jedno z najtrudniejszych spotkań tej części sezonu. Zmierzymy się ze Stradomiem Częstochowa, a mecz będzie miał dodatkowy smaczek – naprzeciw siebie staną dwaj najlepsi snajperzy naszej grupy: Jakub Kaczmarek i Borys Dawidowski.

Czy Sparta przywiezie trzy punkty z trudnego terenu? Czy Kaczmar utrzyma prowadzenie w klasyfikacji strzelców, a może Dawidowski odpowie na wyzwanie?

Przekonamy się już wkrótce!

📅 Sobota, 24 października, godz. 15:00

📍 Częstochowa, ul. Sabinowska 11/53

Już dziś zapraszamy wszystkich sympatyków Sparty na to spotkanie. Szykują się emocje zarówno w walce o ligowe punkty, jak i w pojedynku najlepszych strzelców naszej grupy. Liczymy na Wasz doping! 💙⚽